








Marianna Dembińska,ekspert win wloskich,autorka ksiazki pt " Tobie to dobrze" oraz wystawianej w Opolu komedii pt "Casting"Pytanie brzmiało: Czy Twoim zdaniem jak przyjaźń przekształca się w coś więcej to zawsze muszą z tego być problemy?No i taka prosta sprawa zapędziła mnie w kozi róg. Szybko zaczęłam się zastanawiać o kim może mówić bo świadomość o kogo chodzi mogłaby mi pomoc. Odrzuciłam kilku wspólnych znajomych , bo na kandydatów na cos więcej jakoś mi nie pasowali. Cóż odpowiedzieć? Jasne, że tak. Jeżeli związek się rozpadnie albo gorzej jeszcze, w ogóle nie wypali to trudno wrócić do stanu poprzedniego , ale jak koleżanka pyta o to wzdychając do telefonu a dwie godziny później w kawiarni odpala sobie papierosa z drugiej strony no to nic tylko zaprzeczać! W imię rozwijającego się czegoś. Kandydatem okazał się mężczyzna którego jako pierwszego wrzuciłam na listę. To nie może być on. Ach, ta regularnie zawodząca mnie kobieca intuicja! ON jest życiowym szczęściarzem z przypadku i kobieciarzem z wyboru. Taki typ. Wiesz dokładnie iż spotkanie z nim to początek problemów, ale łudzisz się to ty będziesz TĄ kobietą. Więc ona jest na etapie łudzenia się. Łączy ich wiele. On uważa , że kobiety są stworzone do siedzenia w domu , ona dokładnie to samo myśli o mężczyznach ( mieli sporo wieków by pokazać co potrafią ...no i pokazali....) , on słucha Myslovitz i Stinga , ona Ramazzotti i piosenek z Grease. On nie zwraca uwagi na wygląd ale każdej koleżance wytyka przybrany kilogram , i doradza odchudzenie ud. Ona na wygląd zwraca dużą uwagę ale to, że on jak nie znajdzie pary skarpetek zakłada dwie różne ( w różnych kolorach!) wcale jej nie przeszkadza. On myśli o swojej karierze , ona też. - o własnej. Konflikt interesów gwarantowany, Jak się zejdą i rozejdą to będzie niezły cyrk szczególnie dla nas , wspólnych znajomych , jednak jest nadzieja. On na pytanie - czy będziesz o mnie myślał? podobno się uśmiechnął. Podobnie zareagował na pytanie czy będziesz za mną tęsknił a to juz przecież coś znaczy , prawda? A poważnie mówiąc , on przedstawił ją swej rodzinie i nawet objął ją przy swym ojcu. A to, w przypadku czterdziestoparolatka po przejściach to już naprawdę o czymś świadczy - mam nadzieję , że świadczy. Mając już te niezbite dowody uspakajałam ją , że na pewno będzie dobrze i że nawet gdyby coś im nie wyszło a wyjdzie na pewno(!) to katastrofy z tym związanej na horyzoncie nie widzę. Czy malutkie kłamstewko w dobrej wierze jest czymś złym? Dzisiaj widziałam ich razem. Niby niewiele ich łączy, ale cielęcy wzrok a nie słowa zdradzą nawet najtwardszego mężczyznę. Oj wpadłeś chłopie! Po uszy wpadłeś!Serdeczności życzę. Marianna Dembinska Ps. Informacja dla Ani : To nie było o Tobie.Ps2. Informacja dla Krzyśka : Zbiezność imion przypadkowa.www.enotecanobile.com

(Strona 4 z 6) « Poprzednia 1 2 34 5 6 Następna »