




Ciekawe, że kiedy LPR zrobiła swoją antyaborcyjną wystawę członkowie tej partii głośno mówili o niesprawiedliwości jaka spotkała ich ze strony eurodeputowanych, którym się to posunięcie nie podobało i wyrazili swoje odczucia dość ostentacyjnie. W tym wypadku LPR obraziła się śmiertelnie iż zakazano im wyrażać głośno swoje poglądy. Sami, w swojej ogromnej hipokryzji tych, którzy chcą głośno mówić o sobie obrażają zarzucając im absurdalne naruszenia prawa, czy „promowanie homoseksualizmu” jakby można było promować jakąkolwiek orientację. Szkoda, że zarówno PIS, jak i LPR nie wie, że z orientacją się człowiek rodzi i nikt jej nikomu narzucić nie może. Szkoda także, że przedstawiciele tychże partii nie mają odwagi przyznać się, iż ich członkowie, zajmujący wysokie państwowe stanowiska są gejami. Tajemnica poliszynela… Jednak nawet jeśli cały PIS czy LPR byłyby partiami złożonymi wyłącznie z homoseksualistów, nie miałoby to żadnego znaczenia, bo nie o to w tym wszystkim chodzi. Ohydna gra polityczna mająca na celu osiągnięcie jak największego poparcia wśród ludzi mało wykształconych, nietolerancyjnych i nieświadomych, których, jak wiadomo, w naszym kraju jest bardzo wielu. Nie ważne, że po trupach, nie ważne, że kłamliwie i obrzydliwie, ważne, że skutecznie. [s]Zastanawiam się, kiedy poszerzy się spis chorób psychicznych o takie jak np. „mania opozycyjna”, czy „chorobliwa żądza wyrażania swoich opinii”, zupełnie jak radzieckiej Rosji, gdzie w „psychuszkach”, zamykano wszystkich, którzy w najmniejszy chociażby sposób narazili się socjalistycznej władzy.
Tak wyglądają demonstrujący przeciwko - "łysi", małoletni i mocno starsze panie w słynnych moherowych beretach. Dlaczego to my boimy się ich, a nie oni nas? Dlaczego im pozwala się krzyczeć "pedały do gazu" a głoszenie demokratycznych haseł grozi pobiciem? Dobrze, że odbyły się kolejne manifestacje. Źle, że manifestujacych przeciwko było tak wielu i trudno liczyć na to aby spotkały ich jakiekolwiek poważne konsekwencje, chociaż ich demonstracje były nie tylko nielegalne, ale często także faszystowskie i godzące w demokratycję. Pamiętajmy także, iż żyjemy w kraju, w którym to nie kościół rządzi narodem, ale świecka władza. Chociaż większość Polaków to katolicy, to wcale nie jest powód do włączania nauki kościoła do prawa polskiego i do naszej konstytucji. Wiara w Boga nie może być pretekstem do nietolerancji! Dobrze nie jest i trzeba znaleźć sposób na poprawienie sytuacji, nie wolno nam chować głowy w piasek i poddawać się. Mamy prawo do wyrażania swojego zdania, mamy prawo do mówienia o swojej inności. Wszystko jedno, czy ktoś jest za prawem do aborcji, czy przeciwko niemu, czy ktoś jest gejem, lesbijką, katolikiem czy muzułmaninem może mówić o swoich poglądach. Pod jednym warunkiem, oczywiście - iż te poglądy nie będą sprzeczne z polskim prawem, nie będą obraźliwe i krzywdzące.





(Strona 5 z 6) « Poprzednia 1 2 3 45 6 Następna »