Strona główna » Moda » Moda – życiowy kierunek - Dawid Wolińśki


Moda – życiowy kierunek - Dawid Wolińśki


Autor: Maya Kowalczyk | Data: 03-14-2009 Kategoria: Moda | Komentarzy: 0


Moda – życiowy kierunek

Dawid Woliński to jeden z najbardziej utalentowanych polskich twórców. W jednej osobie projektant, rysownik i fotograf. urodzenia. Jest absolwentem Liceum Sztuk Plastycznych we Włocławku. Po maturze zdecydował, że składa papiery do łódzkiej Akademii Sztuk Pięknych. Po uzyskaniu magisterium przyjechał do stolicy i pracował jako stylista m. in. dla kobiecych magazynów mody.

 Wtedy po raz pierwszy poczuł, że chciałby zostać projektantem i tworzyć modę. Odtąd to ona nadaje kierunek i sens jego życiu. Wkrótce po ukończeniu studiów w warszawskiej Szkole Projektowania Ubioru i Kostiumu Filmowego zostaje poproszony o stworzenie kolekcji na akcję charytatywną, z której dochód przeznaczono dla dzieci z porażeniem mózgowym. Kilka miesięcy później powstaje jego pierwsza własna kolekcja. Mimo, że jego dzieła po raz pierwszy zostały pokazane szerokiej publiczności podczas pokazu w październiku 2003 r., a więc zaledwie kilka lat temu, to jego pozycja na rynku mody jest już ugruntowana. W zaledwie dwa lata od premierowego pokazu zostaje zaproszony w roli gościa honorowego na 23. Lizboński Tydzień Mody. Szczęśliwy traf sprawił, że fotograf Marcin Tyszka robiąc sesję dla portugalskiego ‘Elle’ zaproponował mu by przyniósł kilka swoich kreacji. Powstała w zaledwie dwa miesiące kolekcja wiosna/lato 2005 pokazana 17 października 2004 r. w Lizbonie podbiła serca publiczności i krytyków. Woliński otrzymał owacje na stojąco, a jego sukienki ukazały się na okładkach niemieckiego i portugalskiego wydania ‘Elle’. 

 Woliński nigdy nie naśladuje. Tworzy własne dzieła. Często inspiracją dla metafizycznego kontekstu jego twórczości są same tkaniny. Podobnie jak Jean Paul Gaultier, zwykle nie przelewa swych projektów na papier czy nośniki cyfrowe, lecz upina tkaniny na manekinie. Sprawdza jak się układają, w razie potrzeby wrzuca do pralki i traktuje różnymi środkami, na przykład utwardzaczem czy zmiękczaczem. Robi zmarszczenia, fałdy, plisy, ręczne zdobienia. To zmienia ich strukturę i fakturę. 

 Źródłem inspiracji dla jego eleganckich i podkreślających kobiecość dzieł są także ... same kobiety. Pierwszą gwiazdą, która doceniła jego talent i odwiedziła atelier Wolińskiego na warszawskim Mokotowie była Grażyna Torbicka. Fama szybko się rozeszła. Dziś jego klientkami są m.in. Małgorzata Kożuchowska, Grażyna Szapołowska, Kayah, Martyna Wojciechowska. W roku 2006 pokazał kolekcję w Nowym Jorku. Jego debiut na rynku amerykańskim połączony był z podpisaniem kontraktu z prestiżowym butikiem ‘Tracey Ross i Maxfield’ w Mieście Aniołów. Dzięki Paris Hilton, Dita von Tees, Nicole Ritchie, Michelle Rodriquez czy Kimberly Steward jego suknie stały się ozdobą wielu zagranicznych bali i uroczystości.

Ciągła potrzeba tworzenia jest niczym katalizator reakcji zachodzących w laboratorium mody jakie stworzył kreator. Wyznacza on trendy nie tylko w strojach. Woliński, podobnie jak Versace czy Kenzo, projektuje również akcesoria wnętrzarskie. Jego kolekcja sygnowana ‘Woliński dla MOOD’ ujrzała światło dzienne 6 listopada 2008.

9 grudnia 2008 w zabytkowych wnętrzach byłej Fabryki Wódek Koneser na warszawskiej Pradze Dawid Woliński zaprezentował swą ostatnią kolekcję wiosna/lato 2009. Pokaz odbył się w wypełnionej dymami sali bursztynowej, przy dźwiękach muzyki skomponowanej specjalnie na tę okazję przez Radzimira Dębskiego. Inspiracją, jak twierdzi sam autor, były ‘zwykłe podróże i piękne kobiety’. Opowiadanie o nim jest niczym próba opowiedzenia na jawie marzenia sennego. Najlepiej , po prostu, zobaczyć i przeżyć to samemu. Kolekcja damska nie była już tylko, jak poprzednio, klasyką z nutką ‘feelingu’. Pojawiły się w niej ekstrawaganckie płaszcze oraz awangardowe sukienki balowe i koktajlowe dedykowane kobietom aktywnym, światowym, świadomym uroków swej kobiecości. Ich wyrafinowana forma, nowatorskie konstrukcje, szlachetne tkaniny, wzbogacana cekinami i pajetami faktura oraz otaczająca kolekcję atmosfera luksusu przywodziła na myśl dawne szalone czasy, w których w społeczeństwach stanowych moda była jednym z podstawowych wyznaczników statusu. Na dłoniach modelek podziwiać można było artystyczną biżuterię firmy Apart.

Podczas pokazu Woliński zadebiutował także jako projektant odzieży męskiej. Kolekcja ta składała się z perfekcyjnie skrojonych koszul, kaszmirowych spodni i płaszczy. Dodatki wykonane były ze szlachetnych skór i futer. To właśnie oni, przedstawiciele płci brzydkiej, już setki lat nosili stroje warte fortuny, które miały świadczyć o ich majętności i koligacjach.

Moda to nie tylko okazja do wyrażenia własnej osobowości, ale również kunsztowne rzemiosło i sztuka. Najlepiej, ze wszystkich sztuk, oddaje zmiany we współczesnej kulturze, także tej biznesowej. Zaprezentowane ostatnio przez Wolińskiego projekty to rzeczy niecodzienne, nowoczesne i wytworne, owiane tajemniczym poetyckim woalem. Ten kolejny krok na twórczej drodze kreatora to nie tylko kolejny dowód na mistrzostwo Wolińskiego w kwestiach kunsztu krawieckiego, elegancji, dbałości o detale, formę i jakość materiałów, ale także na zachodzącą na naszych oczach demokratyzację rynku dóbr luksusowych, czyli zintensyfikowaną walkę o nowych klientów, nowy, nie tylko najbardziej elitarny, rynek zbytu. Woliński bowiem zaliczany jest do zrodzonego w roku 2005 nurtu ‘demi – couture’. Nowi konsumenci są zazwyczaj osobami młodszymi, mniej konserwatywnymi i nieco mniej zamożnymi od tradycyjnych odbiorców dóbr luksusowych dysponującymi dziedzicznymi fortunami. Jako, że dysponują środkami finansowymi, które wypracowują w trakcie swojej kariery zawodowej kierowana do nich oferta ma w sobie pierwiastki niezbędne w ich stylu życia. ‘Demi – couture’ wypełnia strategiczną przestrzeń marketingową pomiędzy ‘haut – couture’ i ‘pret-a-porter’, lukę pomiędzy hipereksluzywnymi dobrami produkowanymi wyłącznie na indywidualne zamówienie a masowymi dobrami luksusowymi. Polaryzacja ta, która wytworzyła się na całym rynku produktów luksusowych i jednoczesna próba wyeliminowania ‘podwójnej osobowości marek luksusowych’ spowodowały, iż w sektorze tym pojawiają się nowe kategorie łączące wartości estetyczne z aktualnymi wartościami ekonomicznymi, takie jak ‘demi – couture’, masowa marka luksusowa.

Dawid Woliński zyskał sobie aplaus widowni, przychylność Gwiazd i mediów. Zyskał sobie status ikony polskiej mody. Mody, która jest jednym z ważniejszych dzieł jego życia.


 

Podziel się na:
  • Facebook
  • Blip
  • Wykop
  • Œledzik
  • Twitter

Strona (1/1)

Maya Kowalczyk

Nie znaleziono komentarzy.

Aby móc dodawać komentarze do do tego artykułu musisz się zalogować.
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się u nas!.


PUELLANOVA nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Zastrzega sobie prawo do usuwania opinii bez podawania przyczyny.Przypominamy, że osoba zamieszczająca opinie zawierające treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwie, naruszające prawa PUELLANOVA lub innych osób albo naruszające zasady współżycia społecznego może ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.