Nie potrzebuję seksu
Seks? A po co? Pyta wiele kobiet będących w stałych związkach. Ich partnerzy dawno przestali być fascynujący, ekscytacja minęła wiele lat temu, a codzienne problemy nie nasta rają do miłosnych igraszek. Dlatego wiele żon, partnerek mówi – seks nie jest mi potrzebny.
Na jednym z for internetowych żona z kilkunastoletnim stażem pisze „Seks z nim nie jest przyjemny. To obowiązek, nic więcej. W czasie seksu myślę o tym, co zrobić na obiad czy o tym, co będzie w pracy. Mamy dwójkę dzieci, nie chcę mieć trzeciego. Dobrze jest mi w życiu, ale wiem, że jemu brakuje seksu. Tylko, że ja naprawdę go nie potrzebuję!” Czy na pewno? Być może nie seksu. Ale czyż nie jest tak, iż każda z nas potrzebuje czułości, miłości i bliskości? Seks, który tego nie daje może bardzo szybko się znudzić. Być może w tym często leży problem wielu kobiet. Zbliżenia są mechaniczne, to tylko zaspokojenie rządzy, a nie prawdziwa miłość. Dlatego wiele kobiet zabija w sobie potrzebę erotycznych uniesień. Ich seks z partnerami nie dawał im tego, czego naprawdę oczekiwały, więc wolą unikać zbliżeń całkowicie i udawać, że są całkowicie aseksualne. Niestety, prowadzi to tylko do frustracji, a często nawet rozbicia związku. W końcu mężczyzna znajdzie sobie kochanka, a i ona stwierdzi, że jest na świecie ktoś, kto może dać jej to, czego potrzebuje. I że to nie jest jej partner.
Gdzie leży wina? Najczęściej oczywiście, po środku. Ona wolała zajmować się dziećmi, zamiast nim, on nie rozumiał jej potrzeb i myślał tylko o sobie. Ona chciała romantyzmu, ale sama niczego nie dawała od siebie, on oczekiwał, że rzuci się na niego jak dzika kotka… W pewnym momencie obydwoje przestali ze sobą rozmawiać, rozumieć siebie nawzajem. Zamiast wytłumaczyć sobie, o co im chodzi, zamknęli się w sobie. Niektóre związki można jeszcze naprawić. Czasem wystarczy rozmowa, która pozwoli zrozumieć problem. Najważniejsze, to chcieć go rozwiązać, chcieć znaleźć jego sedno. Czasami potrzebny jest terapeuta, ale są takie związki, w których niechęć do siebie nawzajem jest tak głęboko zakorzeniona, że nie pomoże nic. Tylko rozstanie…
Jednak są też takie kobiety, które seksu nigdy nie potrzebowały i nadal nie potrzebują. Chciały mieć dzieci, do tego potrzebne były im zbliżenia. Niestety, nie zawsze tak samo jest z ich partnerami, którzy chcą się kochać. Oni mogą czuć się oszukani i zawiedzeni. Nierzadko dochodzi do zdrad, poważnych kłótni i prawdziwych tragedii. Bo cierpią obydwoje tak samo. Dlatego tak ważna jest szczerość od samego początku. Możliwość poznania siebie i nie ukrywanie prawdziwych potrzeb i pragnień.
Seks jest potrzebny obydwojgu partnerom. Nieprawdą jest, że kobiety go chcą mniej! Jednak często łatwiej jest im zrezygnować ze zbliżeń, zająć się domem, dzieckiem, karierą. A przecież gdy czegoś brakuje coraz bardziej to nie da się tego zastąpić czymś innym. Dlatego lepiej jak najszybciej odnaleźć sedno problemu, zanim stanie się on naprawdę poważny.
Strona (1/1)
walka wewnętrzna (04/09/2009 10:57) ~Filozf
Terroryzm kobiet i prostactwo mężczyzn to największa epidemia tocząca niczym robak współczesne związki. Wszytko to pochodzi w pożywki jaką jest EGOIZM. Każdy chce czuć się kochany i chce też kochać, jednak magiczne kręgi egoizmu wytyczają granicę na...
Odpowiedz
Aby móc dodawać komentarze do do tego artykułu musisz się zalogować.
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się u nas!.

