Strona główna » Seks i związek » Nie potrzebuję seksu


Nie potrzebuję seksu

Autor: A.Z. | Data: 06-10-2009 Kategoria: Seks i związek | Komentarzy: 1



Seks? A po co? Pyta wiele kobiet będących w stałych związkach. Ich partnerzy dawno przestali być fascynujący, ekscytacja minęła wiele lat temu, a codzienne problemy nie nasta rają do miłosnych igraszek. Dlatego wiele żon, partnerek mówi – seks nie jest mi potrzebny.



 Na jednym z for internetowych żona z kilkunastoletnim stażem pisze „Seks z nim nie jest przyjemny. To obowiązek, nic więcej. W czasie seksu myślę o tym, co zrobić na obiad czy o tym, co będzie w pracy. Mamy dwójkę dzieci, nie chcę mieć trzeciego. Dobrze jest mi w życiu, ale wiem, że jemu brakuje seksu. Tylko, że ja naprawdę go nie potrzebuję!” Czy na pewno? Być może nie seksu. Ale czyż nie jest tak, iż każda z nas potrzebuje czułości, miłości i bliskości? Seks, który tego nie daje może bardzo szybko się znudzić. Być może w tym często leży problem wielu kobiet. Zbliżenia są mechaniczne, to tylko zaspokojenie rządzy, a nie prawdziwa miłość. Dlatego wiele kobiet zabija w sobie potrzebę erotycznych uniesień. Ich seks z partnerami nie dawał im tego, czego naprawdę oczekiwały, więc wolą unikać zbliżeń całkowicie i udawać, że są całkowicie aseksualne. Niestety, prowadzi to tylko do frustracji, a często nawet rozbicia związku. W końcu mężczyzna znajdzie sobie kochanka, a i ona stwierdzi, że jest na świecie ktoś, kto może dać jej to, czego potrzebuje. I że to nie jest jej partner.

 Gdzie leży wina? Najczęściej oczywiście, po środku. Ona wolała zajmować się dziećmi, zamiast nim, on nie rozumiał jej potrzeb i myślał tylko o sobie. Ona chciała romantyzmu, ale sama niczego nie dawała od siebie, on oczekiwał, że rzuci się na niego jak dzika kotka… W pewnym momencie obydwoje przestali ze sobą rozmawiać, rozumieć siebie nawzajem. Zamiast wytłumaczyć sobie, o co im chodzi, zamknęli się w sobie. Niektóre związki można jeszcze naprawić. Czasem wystarczy rozmowa, która pozwoli zrozumieć problem. Najważniejsze, to chcieć go rozwiązać, chcieć znaleźć jego sedno. Czasami potrzebny jest terapeuta, ale są takie związki, w których niechęć do siebie nawzajem jest tak głęboko zakorzeniona, że nie pomoże nic. Tylko rozstanie…

Jednak są też takie kobiety, które seksu nigdy nie potrzebowały i nadal nie potrzebują. Chciały mieć dzieci, do tego potrzebne były im zbliżenia. Niestety, nie zawsze tak samo jest z ich partnerami, którzy chcą się kochać. Oni mogą czuć się oszukani i zawiedzeni. Nierzadko dochodzi do zdrad, poważnych kłótni i prawdziwych tragedii. Bo cierpią obydwoje tak samo. Dlatego tak ważna jest szczerość od samego początku. Możliwość poznania siebie i nie ukrywanie prawdziwych potrzeb i pragnień.

Seks jest potrzebny obydwojgu partnerom. Nieprawdą jest, że kobiety go chcą mniej! Jednak często łatwiej jest im zrezygnować ze zbliżeń, zająć się domem, dzieckiem, karierą. A przecież gdy czegoś brakuje coraz bardziej to nie da się tego zastąpić czymś innym. Dlatego lepiej jak najszybciej odnaleźć sedno problemu, zanim stanie się on naprawdę poważny.

 

-->

Strona (1/1)

A.Z.

  Komentarze do artykułu: Nie potrzebuję seksu (1)

walka wewnętrzna  (04/09/2009 10:57) ~Filozf
Terroryzm kobiet i prostactwo mężczyzn to największa epidemia tocząca niczym robak współczesne związki. Wszytko to pochodzi w pożywki jaką jest EGOIZM. Każdy chce czuć się kochany i chce też kochać, jednak magiczne kręgi egoizmu wytyczają granicę na...  Odpowiedz

Aby móc dodawać komentarze do do tego artykułu musisz się zalogować.
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się u nas!.


PUELLANOVA nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Zastrzega sobie prawo do usuwania opinii bez podawania przyczyny.Przypominamy, że osoba zamieszczająca opinie zawierające treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwie, naruszające prawa PUELLANOVA lub innych osób albo naruszające zasady współżycia społecznego może ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.