Zemsta-wynik frustracji, czy też miłości?
Autor: Agnieszka Lorek | Data: 02-11-2005 Kategoria: Felieton | Komentarzy: 18
Nie mogłam uwierzyć, że akt zemsty jest jak najbardziej zdrowym, wyrażającym naszą miłość, zjawiskiem. Nie tak dawno nawet analizowałam postępowanie kobiet, które wiedząc o potajemnych zdradach swoich partnerów, robiły dokładnie to samo za ich plecami. Pytałam, czy takie postępowanie może komukolwiek przynieść satysfakcję? Czy osoba, która dokonuje zemsty na swoim niewiernym mężczyźnie, jest w stanie czerpać z tego przyjemność? Myślę, że każdy z nas, potrafi idealnie odpowiedzieć na to pytanie Mnie samej narzuca się myśl negująca pozytywy zemsty jako takiej.
Co mówi psychologia?
Otóż całkiem przypadkiem „dorwałam” wypowiedź Berta Hellingera, kontrowersyjnego zresztą psychoanalityka, który w dosyć odmienny sposób zdefiniował 'wyrównanie rachunków' między partnerami.
Jego zdaniem mścimy się ponieważ wyrównanie(zemsta) w złym służy tak naprawdę miłości. Co więcej osoba odmawiająca wyrównania postępuje źle, gdyż w takim przypadku pojawia się w niej instynkt niszczycielski, co rzecz jasna nie przyczyni się do odbudowy związku, ale raczej prowadzi do jego destrukcji!
Hellinger tłumaczy, że jeśli wyrządziliśmy komuś krzywdę, to oczekujemy na rewanż. W sytuacji, kiedy go nie otrzymamy, czujemy się źle i tym samym cierpi na tym nasza godność. Tak więc zemsta według niego służy związkowi i jest konieczna.
Tak samo działa wyrównanie w pozytywnym sensie. Gdy jeden z partnerów daje coś pozytywnego drugiemu, ten odwzajemnia mu się, nierzadko dając jeszcze więcej.
Tak więc miotam się w wątpliwościach. Zemsta jest dobrem, czy też złem?
Jest siedliskiem frustracji będącej efektem wynikających z niej następstw, czy też falą oczyszczającą związek?
Nie znam osoby, która na dłużej cieszyłaby się z tego rodzaju rewanżu. Nie znam również takiej, dla której ów sposób na 'wyrównanie rachunków' nie przyszedłby do głowy.
Cóż nam pozostaje? Chyba tylko modlić się gorliwie o to, by nie przeżywać owego dylematu dosłownie, a jeśli już, to tylko i wyłącznie teoretycznie.
Strona (1/1)
Hej Paulina!! jak ja ci? doskonale rozumiem:).Moim zdaniem tacy faceci nie zmieni? si? nigdy!! mog? ... (10/08/2006 08:36) ~Nicola
Hej Paulina!! jak ja ci? doskonale rozumiem:).Moim zdaniem tacy faceci nie zmieni? si? nigdy!! mog? sta? si? jedynie bardziej ostro?ni!! nie ma sensu si? m?czy?. Ja ca?y czas pr?buj? zako?czy? ten zwi?zek ale on nie daje mi na to szansy!! je?eli chod...
Odpowiedz
Hej to ja pisa?am w grudniu o tym ?e p?? roku temu m?j ch?opak mnie zdradzi? i prze?ywa?am te r??ne ... (09/08/2006 18:18) ~Paulina
Hej to ja pisa?am w grudniu o tym ?e p?? roku temu m?j ch?opak mnie zdradzi? i prze?ywa?am te r??ne okropno?ci(w?a?ciwie to nadal je prze?ywam)pisa?am wtedy te? o tym ?e nigdy nie odwdzi?czy?abym mu si? tym samym ale ostatnio zacz??am patrze? na to z...
Odpowiedz
hej Kasiu:), wiesz moim zdaniem powinna? od razu sko?czy? znajomo?? z takim facetem. nie jest Ciebie... (01/08/2006 13:11) ~Nicola
hej Kasiu:), wiesz moim zdaniem powinna? od razu sko?czy? znajomo?? z takim facetem. nie jest Ciebie warty! po co masz sobie zaprz?ta? g?ow?-on na Ciebie nie zas?uguje!! Zr?b to lepiej wcze?niej bo p??niej b?dzie Ci ci??ko!! tak ja mnie!!jeste? m?odz...
Odpowiedz
jestem szczesliwa teraz chociaz troche on pisze na gg ca?y czas czuje ze go ruszy?o a ja piszez adow... (31/07/2006 15:39) ~Paula
jestem szczesliwa teraz chociaz troche on pisze na gg ca?y czas czuje ze go ruszy?o a ja piszez adowolona usmiechams ie pisze tak jakby mnie to nic neobchodzi?o a on taks ie wurzy? ze az poszed? z gg bez s?owa:)
Odpowiedz
Bo postanowi?am podpisac sie tak jak sie naprawde nazywam stwierdzi?am dlaczgo mam sie ukrywac pod i... (31/07/2006 15:37) ~Paula
Bo postanowi?am podpisac sie tak jak sie naprawde nazywam stwierdzi?am dlaczgo mam sie ukrywac pod innym nikiem:)Ba?am sie wczesniej ze m?j ch?opak mzoe tu wejdzie i to przeczyta albo ktos znajomy ale to co przeciez jestem soba i pisze to co czuje:)
Odpowiedz
O cze?? Kasiu. Dlaczego uzywasz inego nicka? (31/07/2006 15:33) ~ja
O cze?? Kasiu. Dlaczego uzywasz inego nicka?
Odpowiedz
Nicola twoja historia prawie r?wna sie z moja.By?am z ch?opakiem 4 lata,2 lata temu mia?am sytuacje ... (31/07/2006 15:00) ~Paula
Nicola twoja historia prawie r?wna sie z moja.By?am z ch?opakiem 4 lata,2 lata temu mia?am sytuacje ze kolezanka powiedzia?a mi ze po moich urodzinach odprowadzi? do domu moja kolezanke i sie znia ca?owa?,oczywiscie on nieprzyzna? sie ani ona,dopier...
Odpowiedz
Nicola twoja historia prawie r?wna sie z moja.By?am z ch?opakiem 4 lata,2 lata temu mia?am sytuacje ... (31/07/2006 15:00) ~Paula
Nicola twoja historia prawie r?wna sie z moja.By?am z ch?opakiem 4 lata,2 lata temu mia?am sytuacje ze kolezanka powiedzia?a mi ze po moich urodzinach odprowadzi? do domu moja kolezanke i sie znia ca?owa?,oczywiscie on nieprzyzna? sie ani ona,dopier...
Odpowiedz
witaj Dona!!! jestem w bardzo podobnej sytuacji!!Ch?opak,z kt?rym jestem 6 lat okaza? si? zwyk?ym ch... (31/07/2006 12:34) ~Nicola
witaj Dona!!! jestem w bardzo podobnej sytuacji!!Ch?opak,z kt?rym jestem 6 lat okaza? si? zwyk?ym chamem!! jego ?yczliwy kolega:) opowiedzia? mi co tam za moimi plecami wyrabia m?j "pan"!!tak szczerze to przyznaj?,?e wog?le go nie zna?am!my?la?am,?e ...
Odpowiedz
min?? ju? rok odk?d dowiedzia?am si?,?e facet kt?remu bezgranicznie ufa?am zdradza? mnie na ka?dym r... (01/06/2006 09:46) ~dona
min?? ju? rok odk?d dowiedzia?am si?,?e facet kt?remu bezgranicznie ufa?am zdradza? mnie na ka?dym roku.zrozumia?am,?e ?ycie nie jest wcale takie pi?kne.do tego czasu ?y?am jak w bajce za?lepiona i wpatrzona tylko w niego.obieca?,?e si? zmieni,?e ju?...
Odpowiedz
Aby móc dodawać komentarze do do tego artykułu musisz się zalogować.
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się u nas!.






