Boję się wyjść na plażę - letnie kompleksy
Autor: zula | Data: 07-30-2009 Kategoria: Felieton | Komentarzy: 0
Można by powiedzieć – to wszystko przez media. To wina projektantów mody, reklam i wszystkich promujących „piękny” czyli chudy wygląd i idealną, czyli wypielęgnowaną przez photo shopa, cerę. Owszem, jest w tym sporo prawdy. Doskonale wyglądające modelki wpędzą w kompleksy niejedną kobietę o wyglądzie „normalnym” czyli nieperfekcyjnym. Jednak z tym można by sobie jeszcze poradzić. Wszak wszystkie jedziemy na tym samym wózku, wśród wszystkich kobiet jest zaledwie promil tych naprawdę idealnych. Dlaczego więc tak strasznie przeraża nas plażowanie w bikini?
Odpowiedź jest okrutna i banalna. To wina nas samych. Same tworzymy sztuczne ideały, których nawet nasi mężczyźni zrozumieć nie potrafią.
Cellulit? Czy jakikolwiek pan opalający swój brzuszek na krynickiej plaży wie, co to znaczy? Który z mężczyzn śmigających na windsurfingu zwróci uwagę czy prześcigająca go panna ma rozstępy? Czy jakikolwiek chłopak grający z ukochaną w plażową piłkę przejmie się jej niedoskonałymi, według niej samej, wymiarami? Raczej nie. Ale na pewno zwrócą uwagę na to inne (niektóre) uczestniczki plaży. Opiszą swoje wrażenia na forach internetowych, opowiedzą koleżankom. I nie ważne, że same do piękności nie należą. Ważne, że znajdą kogoś, kto jest od nich „brzydszy”.
Na wielu internetowych forach można znaleźć okrutne wypowiedzi dotyczące pań z tzw. oponką albo widocznym cellulitem. „Jak ta krowa mogła wyjść na plażę?”, „to obrzydliwe, żeby taki grubas opalał się w bikini” mówią dziewczyny same uważające się za „idealne”. Może i takie są. Z figury, ale czy z charakteru, śmiem wątpić. Okrutne traktowanie wszystkich opalających się „grubasków”, niesprawiedliwe i wstrętne porównania, mało wyrafinowane określenia, wszystko to sprawia, że panie, które mają jakieś defekty urody boją się wyjść na plażę. A szkoda!
Boją się także te, które same wytworzyły sobie sztuczny ideał piękna, który nie istnieje. Dążą do niego za wszelką cenę i same już nie wiedzą, czy bardziej chcą być szczupłe, czy mieć duży biust, a może lepiej okrągły tyłek i wygląd brazylijskich aktorek? Zagubione w swoim podążaniu za ideałem wiedzą już nie to, jak chcą wyglądać, ale tylko to, że na pewno wyglądają źle. Paranoja? Ale najprawdziwsza prawda, jak mawiają niektórzy…
Dziewczyny! Nie przejmujcie się niczym! Opalajcie się w bikini nie przejmując się zachudzonymi złośliwcami ani ich super przystojnymi mężczyznami. Nie mają oni tego, co najcenniejsze – serca i uczuć. A to widać wszędzie. Nawet na plaży. Nie przejmujcie się tym, czy nie wystaje wam tłuszczyk albo cellulit. Podobajcie się sobie i kochajcie siebie same. Nie myślcie tez, ze wszyscy patrzą tylko na was! nie jesteście centrum wszechświata i nikt na plazy nie będzie przyglądał się tylko wam. Kazdy będzie skupiony na sobie, a nie na waszym 'tłuszczyku'.
Spójrzcie na wszystkich bezkrytycznych panów, każdy z nich z wystającym brzuszyskiem i łysą głową wygląda o wiele gorzej od was, a mimo to mają dobry humor i zero kompleksów. O to chodzi, bo plaża to nie wybory miss, ale miejsce, gdzie każdy ma prawo rozkoszować się wodą i słońcem.
Strona (1/1)
Nie znaleziono komentarzy.
Aby móc dodawać komentarze do do tego artykułu musisz się zalogować.
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się u nas!.
PUELLANOVA nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Zastrzega sobie prawo do usuwania opinii bez podawania przyczyny.Przypominamy, że osoba zamieszczająca opinie zawierające treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwie, naruszające prawa PUELLANOVA lub innych osób albo naruszające zasady współżycia społecznego może ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.






