Strona główna » Ważne sprawy » Stop cierpieniu zwierząt! - wywiad z przedstawicielką Viva!


Stop cierpieniu zwierząt! - wywiad z przedstawicielką Viva!


Autor: | Data: 08-13-2009 Kategoria: Ważne sprawy | Komentarzy: 0

Currently 2.5/5 Stars

'Ratujemy konie skazane na rzeź i zwierzęta zaniedbywane przez swoich właścicieli. Prowadzimy kampanię przeciwko polowaniom na foki w Kanadzie. Propagujemy wegetarianizm jako najlepszy sposób na ograniczenie cierpienia zwierząt.' - Mozna przeczytać na stronie fundacji Viva! Jak pomóc zwierzętam, co zrobić, gdy w okolicy ktoś męczy zwierzęta? Nie bądźmy obojętni na los zwierząt. One cierpią przez nas, ludzi. Jesteśmy im winni pomoc. O tym w naszym wywiadzie opowiada Marta Mikita.

Wywiad z Martą Mikitą, office managerem w Fundacji Viva!


A.Z-P. PuellaNova 1. Jak długo pracuje Pani w fundacji?

Marta Mikita Od października zeszłego roku. Wcześniej przez dłuższy czas byłam wolontariuszką.


2. Czy policzy Pani, ile zwierząt uratowała Viva! przez ten czas?Ciężko policzyć takie rzeczy, nie wszystko jest wymierne. Dużo zwierząt przebywających pod naszą opieką znalazło nowe domy : psy, koty, konie... Ale również miało miejsce sporo interwencji ratujących zwierzęta.

3. Zajmujecie się Państwo bardzo trudnymi sprawami. Jak Pani, delikatna kobieta, daje sobie radę z takim obciążeniem psychicznym? Większość z nas nie jest w stanie oglądać nawet zdjęć maltretowanych zwierząt, Pani ma to na co dzień.
Owszem, większość ludzi woli nie wiedzieć, co się naprawdę dzieje, podczas gdy my musimy się tym zajmować na co dzień. Czasami bywa ciężko, ale zawsze pamiętam, że ktoś to musi robić, jeśli my tego nie zrobimy to kto? Podobne uwagi słyszę od ludzi na temat schronisk, mówią, że oni by nie mogli pracować jako wolontariusze, bo tam jest za dużo cierpienia. Ale skoro wrażliwe osoby by nie mogły, a niewrażliwe nie czują potrzeby to kto? Na szczęście oprócz przykrych wiadomości czy ciężkich spraw, dużo udaje się zakończyć sukcesem, a satysfakcja jest wtedy nieoceniona.

4. Jak wiele zdziałała kampania „nie w moim imieniu” dotycząca sprzeciwu wobec wywożeniu polskich koni ?
Kampania ta trwa już od jakiegoś czasu, udało się w nią zaangażować bardzo dużo osób wrażliwych na krzywdę koni. Zebraliśmy (i wciąż zbieramy) setki tysięcy podpisów za skreśleniem koni z listy zwierząt rzeźnych, wykupiliśmy i wyleczyliśmy prawie 100 koni, wiele z nich znalazło nowe, wspaniałe domy, gdzie będą mogły w spokoju spędzić resztę życia. Dużym sukcesem jest również zainteresowanie mediów, które pomagają nagłośnić temat.


5. Proszę powiedzieć, dlaczego protestujecie przeciwko wywożeniu koni? Przecież dla wielu koń to zwierzę jadalne… Tej mentalności nie zmienicie.
Nie ma rzeczy nie do zmienienia ! ;) Poza tym, jeśli nie będzie się nic działo, to sytuacja nigdy się nie zmieni. A jest naprawdę tragiczna : konie jadą w transportach często ponad 70 godzin, mdleją, przewracają się nie mogąc wstać, padają z pragnienia i stresu, po to tylko by na koniec, te, które przeżyły, zostały zabite. Na rzeź jadą podtuczone specjalnie źrebaki, a także konie, które przez całe życie służyły człowiekowi swoją ciężką pracą. Już nawet samo ograniczenie transportu będzie dużym sukcesem (trwa kampania „8 godzin” mająca na celu skrócenie transportów żywych zwierząt do 8 godzin).

6. Ma Pani jakieś zwierzęta?
Tak, dwa psy - oba uratowane. Uważam, że nie powinno się kupować zwierząt, gdy w schroniskach, domach tymczasowych, a czasami wprost na ulicy na dom czeka tyle porzuconych zwierząt. Przygarnięcie psa, kota czy jakiegokolwiek innego zwierzaka to nic innego, jak podarowanie mu życia, wiele innych nigdy takiej szansy nie dostanie, ale adoptując pomagamy tyle, ile się da.


7. Czy osobiście, twarzą w twarz, spotkała się Pani z ludźmi, którzy katują zwierzęta? Jeśli tak, proszę opisać to spotkanie i co z niego wyniknęło.
Katowanie zwierząt może odbywać się na wiele sposobów : może to być znęcanie się fizyczne, ale także psychiczne. Miałam kilka takich spotkań, również poza godzinami pracy. Nigdy nie można pozostawać na to obojętnym, czasami wystarczy zwrócenie uwagi (np. w przypadku złego traktowania psa), czasami nie obędzie się bez interwencji policji.
 

8. Proszę w kilku słowach opisać Wasze akcje.
W kilku słowach będzie trudno, prowadzimy teraz dużo kampanii, dotyczących różnorodnych problemów związanych z ochroną zwierząt. Oprócz wspomnianej kampanii końskiej prowadzimy również kampanie antyfutrzarską, przeciwko zabijaniu fok w Kanadzie, przeciwko fermom przemysłowym, przeciwko zabijaniu karpi na święta, antycyrkową,  promującą adopcje i sterylizacje, promujące wegetarianizm...  Oprócz tego oczywiście staramy się zawsze reagować na bieżące wydarzenia, interweniować, pomagać.

9. Czy wszyscy ludzie, którzy jedzą zwierzęta, czyli nie są wegetarianami powinni się „nawracać”? A jeśli tego nie chcą, czy są, według Was, złymi ludźmi bez uczuć?
Nie każda osoba zdaje sobie sprawę, co stoi za zwykłym, wydawałoby się, kotletem. Promujemy wegetarianizm i weganizm po to, by to właśnie pokazać oraz by obalić mity z tym związane. Jedzenie mięsa wiąże się z wieloma sprawami : przede wszystkim to hodowla, często na ogromną skalę, zwierząt, które swoje krótkie życie spędzają w niehumanitarnych warunkach tylko po to, by zostać zabite, często jeszcze w okresie dziecięcym. Strach, cierpienie i ból to nieodłączne „dodatki” do mięsa. Konsumpcja mięsa to również olbrzymie szkody na środowiska (według raportu ONZ hodowla zwierząt na mięso jest bardziej szkodliwa niż transport samochodowy). To również szkoda dla zdrowia każdej osoby spożywającej mięso. Którykolwiek z tych czynników sprawi, że ktoś zdecyduje się na wegetarianizm lub chociażby na ograniczenie spożywania mięsa, będzie korzyścią we wszystkich trzech sferach, o których wspomniałam.

Nie twierdzę, że każdy musi się „nawracać”, uważam, że nic nie da się zrobić na siłę. Dobrze jednak, by każdy był świadom, co wiąże się z jego wyborami oraz miał możliwość wyboru.

10. Co może zrobić czytelniczka PuellaNova by Was wesprzeć?
Można nas wesprzeć na wiele sposobów w zależności od chęci i możliwości. Każdy może przyłączyć się do naszych akcji, jeśli w okolicy nie ma grupy Vivy! Można założyć własną. Pomoc wolontariuszy jest bezcenna! Oprócz tego można również pomóc naszym zwierzętom – przygarnąć je lub zaadoptować wirtualnie. Naszym głównym źródłem utrzymania są wpłaty od darczyńców – można przekazać nam 1% podatku lub wesprzeć dotacją – dzięki temu będziemy mogli jeszcze skuteczniej działać.

11. A jeśli wie, że w jej okolicy ktoś okrutnie traktuje zwierzęta, co powinna zrobić?
Jak najprędzej zgłosić sprawę policji, straży miejskiej lub organizacji zajmującej się zwierzętami na danym terenie. Wszystko zależy od rodzaju sprawy. Ale przede wszystkim – nigdy nie powinna zostać obojętna, to właśnie obojętność daje przyzwolenie na okrutne traktowanie zwierząt i poczucie bezkarności.

12. Proszę opowiedzieć o sprawie konia z Zakopanego. Co Viva! Ma zamiar zrobić z tym problemem? Przecież proceder dręczenia koni wciąż trwa…
Ta okrutna sprawa sprawiła, że o problemie dręczonych koni usłyszała chyba cała Polska. Tym konkretnie przypadkiem zajmuje się oddział krakowskiego TOZu oraz Komitet dla Zwierząt w Tychach, Viva! jednak również kontroluje sprawę. Wysłaliśmy pisma oraz postulujemy zmianę w prawie dotyczącą pracy koni. Chcemy by w nowelizowanej ustawie znalazł się stosowny zapis, który zapobiegnie takim wypadkom.

13. Na koniec, proszę mi powiedzieć, jakie są plany Viva! Na 2009 rok?
Mamy zamiar kontynuować i rozwijać nasze kampanie, a także zacząć pewne nowe akcje. By zawsze być na bieżąco polecam zapisanie się do naszego newslettera – wtedy żadnej czytelniczce nie umknie żadna akcja na rzecz zwierząt ! (na newsletter można się zapisać na stronie głównej www.viva.org.pl)

Dziękuję za odpowiedzi!

 

Podziel się na:
  • Facebook
  • Blip
  • Wykop
  • Œledzik
  • Twitter

Strona (1/1)

Nie znaleziono komentarzy.

Aby móc dodawać komentarze do do tego artykułu musisz się zalogować.
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się u nas!.


PUELLANOVA nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Zastrzega sobie prawo do usuwania opinii bez podawania przyczyny.Przypominamy, że osoba zamieszczająca opinie zawierające treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwie, naruszające prawa PUELLANOVA lub innych osób albo naruszające zasady współżycia społecznego może ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.