Strona główna » Trochę kultury » Jadę sobie, Azja. Przewodnik dla podróżujących kobiet


Jadę sobie, Azja. Przewodnik dla podróżujących kobiet


Autor: az | Data: 11-15-2009 Kategoria: Trochę kultury | Komentarzy: 0


 
To książka, która jednym zmobilizuje do podróżowania na własną rękę, drugich skutecznie do tego zniechęci. Bez względu jednak na to, w jakiej grupie się znajdziemy, ten niezwykły przewodnik czyta się z zapartym tchem.


Niesamowita książka Marzeny Filipczak to opowieść o jej wielkiej podróży po Azji. Wielkiej pod każdym względem! To długa wycieczka samotnej kobiety po ogromnej, nieznanej nam, Europejczykom, przestrzeni. Na własną rękę, lokalnymi, rozwalającymi się autobusami, bez przewodników i  z góry ustalonych tras. Strasznie? Nie, niezwykle i fascynująco oraz bardzo pociągająco.

 Nie ma tam opisów luksusowych hoteli i miejsc, które warto zwiedzić z okien autobusu by potem poleżeć nad ekskluzywnym hotelem. To przewodnik po miejscach, w które turyści, a już szczególnie samotnie podróżujące kobiety prawie nie zaglądają. Znajdziemy więc opisy obrzydliwych toalet, do jakich większość z nas brzydziłaby się wejść, pokoi pełnych karaluchów, ale i fascynujących obrazów, które są nam całkowicie obce.

Niezwykła książka, którą czyta się jak powieść, a jest to przecież nic innego jak pamiętnik z podróży. Marzena Filipczak ukazuje nam świat, jakiego nie znamy. Przekonuje, że warto go odwiedzić, zobaczyć niezwykłe miejsca, poznać smak potraw, o jakich nam się nawet nie śniło i zobaczyć na własne oczy, jak żyją ludzie Azji. Można to zrobić tanio i w miarę bezpiecznie. Nawet będąc samotną kobietą. Tak przynajmniej uważa Filipczak, jednak jej przygody nie zawsze potwierdzają ten pogląd.
Książkę czyta się łatwo, przyjemnie. Styl, jaki w innej książce byłby rażący, tu jest nie tylko akceptowalny, ale i konieczny. Jest to przecież pamiętnik. Ma być szczery, przekonujący i osobisty. Takie też właśnie jest.

Bez względu na to, czy fascynujemy się Azją, czy jest to dla nas całkowicie obca przestrzeń, czy chcemy tam pojechać, czy w ogóle nas tam nie ciągnie, warto zobaczyć, jak wyglądała wielka podróż Filipczak. Być może ktoś przekona się, że warto czasem porzucić bezpieczny dom, zapomnieć o strachu i po prostu ruszyć w drogę?

 
Podziel się na:
  • Facebook
  • Blip
  • Wykop
  • Œledzik
  • Twitter

Strona (1/1)

az

Nie znaleziono komentarzy.

Aby móc dodawać komentarze do do tego artykułu musisz się zalogować.
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się u nas!.


PUELLANOVA nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Zastrzega sobie prawo do usuwania opinii bez podawania przyczyny.Przypominamy, że osoba zamieszczająca opinie zawierające treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwie, naruszające prawa PUELLANOVA lub innych osób albo naruszające zasady współżycia społecznego może ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.