Strona główna » Macierzyństwo » Przepis na super dziecko


Przepis na super dziecko

Autor: Magdalena Baszowiecka | Data: 01-28-2010 Kategoria: Macierzyństwo | Komentarzy: 0


 
    Już sam tytuł kojarzy mi się z horrorem, w którym szalony naukowiec niestrudzenie przeprowadza eksperymenty na swej małej bezbronnej ofierze....



    Dlaczego takie ostre porównanie?
Nic przecież dziwnego czy niestosownego nie ma w tym, że rodzice chcą dla swych dzieci jak najlepiej i pragną aby w ich życiu ułożyło się pomyślnie. Żeby miały z niego większą satysfakcję niż oni sami, pełniej je przeżyły i więcej osiągnęły. Najzupełniej normalne jest też, że rodzice kochając je, dbają nie tylko o potrzeby biologiczne dziecka. Mają wszak obowiązek zapewnić mu rozwój duchowy, zaszczepić w nim poczucie piękna, estetyki, zapoznać z dziedzictwem kultury, pomagać rozwijać osobowość i talenty.

    Pomaganie dziecku w poznawaniu otaczającego świata, uczenie go, z pewnością jest przyjemnym obowiązkiem rodziców. Tym bardziej jeśli są tego rezultaty! Wypełnia Was, rodziców, duma, że macie takie zdolne dziecko. Chwalicie je i wymagacie dalszych postępów. Oczywiście dzieciom powinno stawiać się wymagania, ale zawsze odpowiednie do ich zdolności i możliwości. To z pewnością nauczy ich poczucia obowiązku i odpowiedzialności a także zmobilizuje.

    Niebezpiecznie zaczyna się jednak robić, kiedy próbujemy przelać na dziecko swoje własne, często niespełnione z różnych powodów ambicje. Jeśli wymagamy od dziecka więcej, niż jest ono w stanie zrobić - na przykład usiłujemy zrobić z niego wirtuoza w wielu dziedzinach. Gdy dziecko po zajęciach w szkole uczęszcza do szkoły plastycznej, gra na instrumencie, potem jeszcze nauka języków, zajęcia sportowe, bierze udział w........ . No właśnie. Zastanówmy się czy dziecko rzeczywiście kocha te wszystkie zajęcia, a jeśli nawet to należy pamiętać, że wbrew pozornej dojrzałości, nic nie zastąpi mu zabawy w gronie rówieśników i zwyczajnej beztroski. Zadajmy sobie pytanie. Czy kochamy nasze dziecko za to że jest, czy za to kim będzie?

    Nadmierne wymagania wobec dziecka mogą spowodować nie tylko jego fizyczne zmęczenie ale też niekorzystnie wpływać na psychikę. Obciążone zbyt dużą ilością zajęć pozaszkolnych może stać się rozdrażnione, apatyczne, zniechęcone. Ponadto, zdając sobie sprawę z wymagań przed nim stawianych będzie chciało im sprostać za wszelką cenę. A przecież nie zawsze jest to do końca możliwe. Tak więc może czuć się źle wiedząc, że zawiedzie swoich rodziców. To dla dziecka ogromny stres, z którym samo sobie nie poradzi. Kiedy wie, że nie jest w stanie sprostać wymaganiom czuje się źle i mało warte a nawet głupie. Zaczyna uważać, że na miłość rodziców musi zasłużyć.

    Dziecku należy pomagać rozwijać jego własne talenty i pasje a nie swoje niespełnione marzenia. Nie ma ludzi doskonałych i nie można wychować super dziecka, bez szkody dla jego psychiki. Dzieciństwo to okres beztroski, który dziecko powinno zachować jak najdłużej bo przecież juz nigdy nie powróci. Kochajmy nasze dzieci za to, że są a nie za to kim chcielibyśmy żeby były.

-->

Strona (1/1)

Magdalena Baszowiecka

Nie znaleziono komentarzy.

Aby móc dodawać komentarze do do tego artykułu musisz się zalogować.
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się u nas!.


PUELLANOVA nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Zastrzega sobie prawo do usuwania opinii bez podawania przyczyny.Przypominamy, że osoba zamieszczająca opinie zawierające treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwie, naruszające prawa PUELLANOVA lub innych osób albo naruszające zasady współżycia społecznego może ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.