Macierzyństwo po francusku czyli życie we Francji oczami Polki
Autor: A.Z-P. | Data: 04-17-2010 Kategoria: Reportaż | Komentarzy: 0
Francja, magiczne miejsce, gdzie człowiek jest wiecznie zakochany, zawsze szczęśliwy, gdzie piękne kobiety wychowują swoje wspaniałe dzieci, a ojcowie przynoszą do domu najlepsze wina i rozkoszują się frutti di mare podanym na udekorowany stół przez swoje idealne żony… Tak wiele z nas kojarzy Francję mitologizując ten kraj i marząc o nim niczym o wyspach szczęśliwych. Wielu podaje francuskich rodziców za wzór godny do naśladowania, a kobiety w tym kraju mają być przykładem pozytywnego wyzwolenia kobiet. Jak jest naprawdę? Zobacz świat francuski oczami Polki od lat mieszkającej w tym kraju wraz ze swoim bretańskim mężem.
Ewelina już na początku rozmowy burzy mit o Francuzkach – matkach genialnych, zorganizowanych i zakochanych w swoich pociechach. Podkreśla jednak, że nie zna całego kraju, a jedynie swój region więc zastrzega iż nie wie jaka dokładnie jest sytuacja w pozostałych częściach Francji, chociaż podejrzewa, że wszędzie jest jednak podobnie.
Uważa iż z jednej strony Francuzki rozpieszczają swoje dzieci, z drugiej traktują je jako dodatek do swojej kariery. Są bardziej niż Polki skupione na sobie, szybciej wracają do pracy i już od pierwszych dni życia dziecka zatrudniają opiekunki. Czy to źle? Zapewne po prostu inaczej niż u nas, chociaż Ewelina, mama trójki dzieci, nie kryje oburzenia na niektóre matki we Francji, które swoje dziecko widują zaledwie kilka chwil dziennie. Moja rozmówczyni, mimo wykształcenia filologicznego i wysokich kwalifikacji, nie pracuje zawodowo, zajmuje się domem i dziećmi, co jest we Francji odbierane jako dziwactwo. Tam większość kobiet jest aktywnych zawodowo, nawet te, które niedawno urodziły. Szybko przestają karmić piersią i zapominają o trudach ciąży i porodu.
Mamy mają tam swoją, specyficzną filozofię, „Mało się zajmują dziećmi, tu dzieci maja być samowystarczalne, w kojcu siedzieć i tyłka matce nie zawracać” mówi bez ogródek Ewelina. Jakie są więc pociecchy tych aktywnych kobiet? „Jeśli chodzi o dzieci, moim zdaniem, z jednej strony są uległe, takie wytresowane, a z drugiej strony właśnie rozwydrzone, nie słuchają starszych, uważają, że wszystko im sie należy. Tak odbieram dzieci , które znam. A już mówienie pani w szkole na 'ty' mnie rozbraja.”
Polka mieszkająca we Francji dzieli matki francuskie na 3 rodzaje; matki pracujące, matki niepracujące oraz matki dzieci starszych, chodzących już do szkół. Ewelina opisuje przeciętny dzień francuskiej mamy „We Francji przeważnie pracę zaczyna się o 8 rano. Przed pracą mama zawozi dziecko do niani, po czym udaje się do pracy (dzień roboczy wynosi 7h).O godz.12 przerwa obiadowa. Jeśli mama jest niedaleko domu, może przyjechać zjeść coś do domu, jeśli nie, je w barze, restauracji.13.30 powrót do pracy i koniec pracy z reguły ok. o 17.30).Mama obiera dzieci od niani, wraca do domu. Ok.20 jedzą kolację.” Trochę inaczej wygląda dzień mamy, której dzieci chodzą do szkoły. „świetlica jest płatna i otwarta od 7.30 (normalnie szkoła otwarta jest od 9).Mama zawozi wiec dzieci do szkoły. Zapisane są na stołówkę płatną, więc nie ma potrzeby odbierać dzieci na obiad. Szkoła kończy się o 16.30 (2 razy po 3 godz. Z półtoragodzinną przerwa na obiad).Jeśli mama pracuje dłużej, dziecko zostaje po południu do 18.30 w płatnej świetlicy w szkole.” Mama niepracująca również nie spędza całego swojego czasu z maluchami. „Taka mama prowadzi dzieci do szkoły na godz. 9.Jeśli jedzą w domu , odbiera je o 12 i odprowadza na nowo o 13.30.O 16.30 dziecko wraca do domu, je podwieczorek, bawi się. Kolacja kolo 19-20.W międzyczasie mama robi zakupy, odwiedza koleżanki, sprząta ale rzadko. Dziecko może chodzić do szkoły i mieć nianię jednocześnie”.
Moja rozmówczyni z jednej strony dziwi się francuskim mamom, które mają tyle czasu dla siebie, z drugiej wyraźnie podkreśla, że wychowanie dziecka spoczywa głównie na głowie kobiet. To one zajmują się kontaktem z niańkami, one wybierają szkoły, zawożą dzieci na dodatkowe zajęcia. Chociaż dbają o siebie i swój rozwój, nie jest tak, że zapominają o dzieciach. Każdy mały Francuz otrzyma odpowiednie wykształcenie i opiekę jego matka na pewno o to zadba.
Ewelina ma jednakże pewne zastrzeżenia co do mam we Francji. Uważa, że „nie są zbyt porządne” i „przywiązują małą wagę do wyglądu swojego i domu, często wypoczywają i słowo 'fatigué' (zmęczony) jest w stałym użyciu. Mało się zajmują dziećmi, nie są zorganizowane, bywają rozrzutne i wygodnickie”.
Są jednak i aspekty francuskiego stylu życia, które się Ewelinie bardzo podobają. „Podoba mi się to, że przynajmniej jeden posiłek jada sie wspólnie, przy stole, w gronie rodzinnym. Także to, że kobiety są dla siebie dobre, potrafią odpoczywać i zajmować sie sobą (choć czasem to jest przesada jak dla mnie).To, że zawsze o sobie dobrze mówią i myślą, choć czasem to zakrawa na zarozumialstwo.”
Ewelina, jako matka z zasadami nie może zrozumieć lekkości z jaką Francuzi podchodzą do rodzicielstwa. Między wierszami jej wypowiedzi można wyczuć, że sama wyznaje zupełnie inne zasady i te francuskie są jej obce. Nie znaczy to jednak, że źle się czuje w kraju swojego męża, stara się żyć tak by pogodzić swoje ideały z francuskimi zwyczajami. Nie zawsze jest to łatwe, jednak Ewelina nie przejmuje się opiniami innych i robi po swojemu. Jest silną osobą, którą trudno zmusić do zmiany przekonań, ale też z drugiej strony, chociaż dziwi się francuskim zwyczajom, stara się ich nie kwestionować.
Czy Polki powinny dążyć do francuskiego modelu? Nasza tradycja, kultura raczej na to nie pozwolą. Jednak warto by zapożyczyć od Francji kilka dobrych zwyczajów, jak chociażby ten, że tam nikt nie dziwi się, że kobieta, nawet jeśli jest matką, ma swoje aspiracje i ambicje. Trzeba umieć wyciągać wnioski i uczyć się na błędach nie tylko swoich, ale i cudzych. Być może te lepsze, bliższe nam aspekty francuskiego życia przyjmą się także u nas?
Strona (1/1)
Nie znaleziono komentarzy.
Aby móc dodawać komentarze do do tego artykułu musisz się zalogować.
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się u nas!.
PUELLANOVA nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Zastrzega sobie prawo do usuwania opinii bez podawania przyczyny.Przypominamy, że osoba zamieszczająca opinie zawierające treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwie, naruszające prawa PUELLANOVA lub innych osób albo naruszające zasady współżycia społecznego może ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.






