Strona główna » Macierzyństwo » Mama z depresją - depresja u matki, poważny problem rodziny


Mama z depresją - depresja u matki, poważny problem rodziny


Autor: Mama z depresją, AZP | Data: 10-31-2010 Kategoria: Macierzyństwo | Komentarzy: 3


Mama z depresją - problem całej rodziny

 Temat tak trudny, że mało kto jest w stanie go podjąć. Matka, która ma depresję? To dla wielu coś, co się wyklucza. Nie przyjmuje się do wiadomości, że kobieta, która ma dzieci, może być nieszczęśliwa. Przecież posiada potomstwo i sam ten fakt powinien dać jej szczęście na całe życie.




'Jestem mamą wspaniałego, małego człowieka, którego kocham nad życie. Jestem szczęśliwą matką, ale nie potrafię być szczęśliwą kobietą, szczęśliwym człowiekiem. Jestem matką z depresją. Czy powinnam się tego wstydzić? Czy moja choroba sprawia, że jestem gorszą mamą? Czy może nigdy nie powinnam decydować się na dzieci?'

Te i wiele innych wątpliwości dręczy codziennie matki cierpiące na depresję. Wyrzuty sumienia, potworny ból i strach o własne dzieci to tylko niektóre z ich wielu cierpień. „mamo, nie płacz” to potworne zdanie, którego boi się tak wiele mam, kobiety z depresją słyszą prawie codziennie. „Mamo, dlaczego jesteś smutna?”, „Mamo, dlaczego nie możesz się ze mną pobawić?”. Dramat, ból i cierpienie.

Matka z depresją nie powinna przelewać swojego bólu na dzieci. Ale jak to zrobić? Niech ktoś mądry mi to powie! Jak zatuszować zapuchnięte od płaczu oczy, jak zmienić drżący głos? Jak okłamać malucha, który doskonale wyczuwa wszystkie emocje?


Jak wygląda życie chorej na depresję matki?

'Są dni, kiedy trudno jest wstać z łóżka. Ale jakoś się udaje. Najpierw trzeba zaprowadzić dziecko do przedszkola, potem iść do pracy. Tam, wśród obcych ludzi, najłatwiej jest udawać, że wszystko jest ok. Że tak naprawdę to nie jest źle, a te podpuchnięte oczy to wina nieprzespanej nocy, bo dziecko ząbkuje, miało gorączkę, czy cokolwiek. Zawsze można gorszy humor zrzucić na migrenę czy ból żołądka i nikt nie będzie się czepiać..'

Jednak potem  trzeba wrócić do domu. Zrobić obiad, posprzątać mieszkanie, przygotować się do pracy na kolejny dzień. Trzeba też zrobić jakieś zlecenia, nie zapomnieć o wykonaniu kilku telefonów do klientów, odpisać na ważne maile. Wszystko to jakoś się robi. Automatycznie, bezdusznie, ze łzami w oczach ukrywanymi za szkłami okularów. A potem trzeba odebrać dziecko. Wrócić do domu, ogarnąć mieszkanie i jeszcze podać obiad mężowi, przecież też jest głodny.

I wtedy jest chwila bezczynności. Mąż zajmuje się dzieciakiem i świat zaczyna się walić. Coś pęka. Łzy leją się strumieniami i wszystko, absolutnie wszystko jest powodem do rozpaczy. Ktoś krzywo spojrzał, odpadł guzik, wszystko jedno. Zawsze znajdzie się coś, co spowoduje ten cholerny potok łez. Wodospad właściwie… Jestem złą matką, jestem złą matką – powtarzam jak mantrę wmawiając sobie coraz to gorsze rzeczy.
I co robić? Leki nie pomagają. Tak, te na uspokojenie trochę tak. Jestem wtedy spokojniejsza, nie krzyczę, nie wyję, nie mam ataków autoagresji. Ale nie mam też sił na zabawę z dzieckiem, nie potrafię pokazać mu tej wielkiej miłości, którą do niego czuję. Lekarz rozkłada ręce, trzeba czekać na efekt. Psychoterapia? Ale kiedy, za co, gdzie? Matka musi przecież dbać o dzieci, a nie o swoje widzi-misie, o swoje jakieś śmieszne smutki.

Takie jest właśnie życie matki z depresją. Wydaje się, iż wszystko jest dobrze,  bo jest mąż, szczęśliwa rodzina, wszyscy zdrowi i nawet raz na rok pojedzie się na jakąś wycieczkę na Mazury. Ale czegoś wciąż brak. Jakiejś iskierki, jakiejś mocy, energii. Czegoś, co pozwoliłoby się po prostu cieszyć. Jak to zrobić?


Na depresję zapadają w większości kobiety. Nie zawsze te, które 'mają powód'. Często to, wydawałoby się, kobiety spełnione, aktywne i bardzo ambitne. Może właśnie nazbyt ambitne? Perfekcjonistki? Matki, którym ciągle wydaje się, iż są niewystarczająco dobre, za mało doskonałe. Cierpią, jest ich coraz więcej, ale wciąż są niezrozumiałe przez otoczenie. Ich choroba nie jest wystarczająco 'realna' , łatwiej nazwać je 'wariatkami' niż osobami chorymi.

Tymczasem, według wielu specjalistów, ok.15% cierpiących na depresję popełni samobójstwo. Ci, którzy tego nie zrobią, będą męczyć się zanim pójdą na terapię, przełamią wstyd i wybiorą się do psychiatry.  Matkom jest tym trudniej mówić o swojej chorobie, bo panuje przekonanie, iż kobieta, która ma dzieci, nie posiada prawa do negatywnych odczuć. A jeśli choruje - myśli wielu, nie powinna zostawać matką. Czy dać im szansę? Pomóc? Czy lepiej skazać na ostracyzm? Zabronić posiadania potomstwa i próby odnalezienia szczęścia na łonie rodziny? Co robić?

Nie negować choroby, nie oskarżać o lenistwo czy złą wolę. Zaprowadzić do lekarza, wspierać, pilnować, by kobieta z depresją przyjmowała leki,
chodziła na terapię. Być przy niej i pamiętać, że na depresję nikt nie chce chorować. To bardzo trudna, ciężka, przewlekła, a nieraz śmiertelna choroba, a nie 'widzimisię'.



 Temat tak trudny, że mało kto jest w stanie go podjąć. Matka, która ma depresję? To dla wielu coś, co się wyklucza. Nie przyjmuje się do wiadomości, że kobieta, która ma dzieci, może być nieszczęśliwa. Przecież posiada potomstwo i sam ten fakt powinien dać jej szczęście na całe życie." title="Wykop">Wykop
  • Œledzik
  • Twitter
  • Strona (1/1)

    Mama z depresją, AZP

      Komentarze do artykułu: Mama z depresją - depresja u matki, poważny probl... (3)

    program tv  (26/04/2011 10:44) ~julia69
    Witam, Przygotowuję materiał dziennikarski o kobietach, które przechodziły bądź przechodzą depresję poporodową badż borykaja się z depresją i są matkami. Zebranie tego materiału ma służyć znalezieniu wsparcia i pokazaniu im, ze nie są ze swoimi p...  Odpowiedz

    Znam to uczucie ....  (29/05/2010 01:57) ~bergamotka
    i przezywam to wszystko kazdego dnia ....i wiem ze moje dziecko doskonale wyczuwa moj smutek , moje emocje , moj strach....a ja nie wiem , nie wiem co mam robic  Odpowiedz

    program tv  (26/04/2011 10:42) ~julia69
    Witam, Przygotowuję materiał dziennikarski o kobietach, które przechodziły bądź przechodzą depresję poporodową badż borykaja się z depresją i są matkami. Zebranie tego materiału ma służyć znalezieniu wsparcia i pokazaniu im, ze nie są ze swoimi p...  Odpowiedz

    Aby móc dodawać komentarze do do tego artykułu musisz się zalogować.
    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się u nas!.


    PUELLANOVA nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Zastrzega sobie prawo do usuwania opinii bez podawania przyczyny.Przypominamy, że osoba zamieszczająca opinie zawierające treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwie, naruszające prawa PUELLANOVA lub innych osób albo naruszające zasady współżycia społecznego może ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.