Strona główna » Jej portret » Lisbeth Salander – kobieta, którą chciałabyś poznać?


Lisbeth Salander – kobieta, którą chciałabyś poznać?


Autor: A.Z-P. | Data: 08-4-2010 Kategoria: Jej portret | Komentarzy: 0

Currently 2.5/5 Stars

 Chociaż jest postacią fikcyjną, wzbudza ogromne zainteresowanie nie tylko literaturoznawców i miłośników kryminałów, ale także aktorów, dziennikarzy, feministek i wielu innych grup, wśród których są i znawcy literatury i „zwykli pożeracze książek”.


Co takiego pociągającego jest w tej niewielkiej, drobnej, niezbyt atrakcyjnej dwudziestokilkuletniej kobiecie? Nie wydaje się nawet specjalnie sympatyczna, ba, jest wręcz aspołeczna i unika ludzi. Ma wyraźne problemy z nawiązywaniem kontaktów i ze zwykłymi, międzyludzkimi związkami. Nie potrafi prowadzić rozmów o niczym, nie interesują jej plotki i przeciętne sprawy tzw. szarych obywateli. Jest do tego wszystkiego w pewien sposób „męska”, ostra, niezwykle silna, potrafi być brutalna. Dlaczego więc rzuca na kolana pół świata i sprawia, że niejedna kobieta myśli „czasami chciałabym być taka jak ona, a mężczyźni czują respekt do tej nieistniejącej dziewczyny?

reklama: Liza MARKLUND - kryminały, które warto znać!

Studio SEX

Być może to, że Lisbeth jest twarda, konsekwentna i w niezwykły sposób sprawiedliwa. Jej moralność nie musi mieć wielkiego związku z prawami narzuconymi przez państwo, ma jednak w sobie może trochę prymitywną, ale prostą i taką, za jaką wszyscy często tęsknimy, sprawiedliwość. Oprawca musi być ukarany, długi trzeba spłacać. Można wziąć pieniądze od złodzieja i wydać je na swoje potrzeby, włamać się do komputera wroga i walczyć, nie zawsze uczciwie z tymi, którzy stosują niecne metody. Czyż nie o takiej sprawiedliwości marzymy czasem gdy ktoś zrobi nam coś złego? Czy prawo „oko za oko ząb za ząb” nie wzbudza w nas czasami nostalgii za bezwzględnym, jasnym prawem, równym dla wszystkich?



Jest genialna. Bez dwóch zdań. Świetna hakerka, niezwykła matematyczka, perfekcyjna analityczka i researcherka. W mig rozwiązuje zadania matematyczne, nad którymi fachowcy męczą się tygodniami.  Jest inteligentna, bystra, ma do tego fotograficzną pamięć, błyskawicznie czyta. Która z nas nie chciałaby, chociaż przez chwilę, mieć takie zdolności? Zazdrościmy Salander i podziwiamy ją. Pociąga nas jej niezwykłość, nadludzka wręcz siła zarówno fizyczna jak i psychiczna i pragnienie przeżycia za wszelką cenę. 

Sally ma jeszcze coś, co nas w niej pociąga. Historię. Została okrutnie potraktowana przez własnego ojca, ale nie tylko to wzbudza w czytelniku współczucie i gniew. Przeciw 12-letniej Salander zawiązano okrutny spisek zamykając ją w ośrodku dla psychicznie chorych. Została ubezwłasnowolniona i zniszczona. Odradza się wreszcie by podjąć się zemsty. Czytelnik to doskonale rozumie i kibicuje jej nawet, jeśli to co robi dziewczyna, nie jest zgodne z prawem państwowym. Jest to jednak sprawiedliwość, którą Salander rozumie po swojemu.

Jest, wbrew pozorom, dobrym człowiekiem, który potrafi odwdzięczyć się i wesprzeć w trudnych chwilach. Chociaż zamknięta i na pozór bardzo niedostępna, wrażliwa na krzywdę i rażącą niesprawiedliwość. Szczególnie w trzeciej, ostatniej części Millennium odkrywamy, że twarda Salander potrafi pomagać nawet gdy nikt jej o to nie prosi. Pod grubą skórą kryje się więc wrażliwe serce.

Salander nie istnieje. Jest wyłącznie wytworem wyobraźni Stiega Larssona, nieżyjącego już autora powieści kryminalnych. Ta wytatuowana, chuda i sprytna dziewczyna jest, być może, postacią przełomową dla kryminałów. Twarda kobieta, silniejsza od mężczyzn, jednocześnie potrzebująca wsparcia i bliskości, chociaż nie potrafi się do tego przyznać to nie jest bohater, jakiego znamy z innych powieści. Brzydka, ale i piękna. Niepociągająca, potrafi się zmienić w swoje alter ego, Irene i stać się niezwykle atrakcyjną blondynką, za którą szaleją faceci. Pewna siebie, a jednocześnie przekonana o wielu własnych niedoskonałościach. Jest odmienna od innych bohaterek kryminałów, ale nie tylko ich. Salander jest w pewien sposób feministką, a więc i Larsson musiał być feministą.  Dlatego lubimy autora i jego bohaterkę, która, być może nierzeczywista, jest jednak bardzo pociągająca.  

" title="Wykop">Wykop
  • Œledzik
  • Twitter
  • Strona (1/1)

    A.Z-P.

    Nie znaleziono komentarzy.

    Aby móc dodawać komentarze do do tego artykułu musisz się zalogować.
    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się u nas!.


    PUELLANOVA nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Zastrzega sobie prawo do usuwania opinii bez podawania przyczyny.Przypominamy, że osoba zamieszczająca opinie zawierające treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwie, naruszające prawa PUELLANOVA lub innych osób albo naruszające zasady współżycia społecznego może ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.