Strona główna » Felieton » Kariera kury domowej


Kariera kury domowej


Autor: Zula | Data: 08-20-2005 Kategoria: Felieton | Komentarzy: 19



Od jakiegoś czasu sytuacja zmusiła mnie do stania się tzw. Kurą domową. Fajna sprawa…Przez jakieś pierwsze dwa dni. Później zaczęłam nabierać coraz większego szacunku dla kobiet, które zajmują się prowadzeniem domu przez całe życie. Ich jedyną rozrywką są seriale telewizyjne, które telewizja polska z uporem maniaka puszcza rano, czyli kiedy pani domu ma szansę na chwile czasu dla siebie. A z upływem czasu zaczęłam czuć się coraz gorzej. Jedyne, co trzyma mnie przy życiu, to pewność, że wkrótce nie będę mieć na to czasu.


Zmywanie, sprzątanie, pranie, gotowanie… Horror. Pół biedy, jeśli robi się to wyłącznie dla siebie, gorzej, jak zaczyna się obsługiwać męża, a wychowywanie dzieci – tego na razie nie jestem w stanie sobie wyobrazić. Młoda żona, która chwilowo nie ma pracy może przeżyć prawdziwy szok. Bo nawet najlepszy, najukochańszy i najbardziej wyemancypowany mężczyzna lubi mieć codziennie dobry obiad na stole, zawsze czyste i wyprasowane ubrania, nie znosi nieporządku w kuchni, łazience, ani kurzu na meblach… A przecież on, nawet jeśli pracuje kilka godzin dziennie i robi to, co lubi, to przecież utrzymuje „ten cholerny dom” więc mu się należy. No tak, należy… Dlatego żona porzuca swoje ambicje, zapomina o pracy doktorskiej, którą jeszcze zdąży napisać, za to uczy się na pamięć książki kucharskiej, sprząta, gotuje, myje… Lekturę „Czarodziejskiej góry” zamienia na „Podręcznik idealnej pani domowej”. Nie da się wszak skupić na ambitnych czynnościach myjąc jednocześnie brudne gary, dlatego włącza telewizor, gdzie leci kolejny odcinek serialu „M jak miłość”. Fajnie jest. A jednak nie do końca. Co innego, jak sytuacja jest przejściowa, pani domu wkrótce zamieni się w businesswoman, a obowiązki domowe zostaną podzielone między nią a męża, ewentualnie zostanie zatrudniona pomoc domowa. Wtedy wszystko gra, te kilka tygodni można się przemęczyć. Jednak jeśli żona, ambitnie pragnie poświęcić kilka lat np. na karierę naukową, albo po prostu szuka pracy, a znaleźć ją, jak wiadomo młodej kobiecie bardzo trudno. Wtedy robi się niebezpiecznie. Bo przecież ma czas, a kariera naukowa może poczekać, zupełnie odwrotnie niż obiad.
Podziel się na:
  • Facebook
  • Blip
  • Wykop
  • Œledzik
  • Twitter

Strona (1/1)

Zula

  Komentarze do artykułu: Kariera kury domowej (19)

Czy jest tu nazwa jakiejś słynnej kury??????????????????????????????????????????????????????????????...  (26/03/2007 13:32) ~ala
Czy jest tu nazwa jakiejś słynnej kury????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!...  Odpowiedz

Jest wi?c tak: ka?dy dostaje od ?ycia to, czego pod?wiadomie pragnie.   (17/11/2005 22:54) ~Basia
Jest wi?c tak: ka?dy dostaje od ?ycia to, czego pod?wiadomie pragnie.  Odpowiedz

a ja popieram swoja imienniczke... w czasie trwania tez bylam kura domowa bo jak znalezc prace majac...  (17/11/2005 21:38) ~magdalena
a ja popieram swoja imienniczke... w czasie trwania tez bylam kura domowa bo jak znalezc prace majac dwojke malych dzieci i nie majac wogole na to czasu :/ po wykopaniu meza z mojego zycia odzylam ... i stwierdzam jedno: zycie bez mezczyzny jest lat...  Odpowiedz

tez tak uwazam  (04/09/2005 20:07) ~tak
tez tak uwazam  Odpowiedz

Ja bym mog?a by? tak? ksi??niczk?:))) ale nie kur?, kaczuch?, czy innym ptactwem domowym:/ ksi??nicz...  (31/08/2005 16:37) ~jeszcze nie ksi??niczka;)
Ja bym mog?a by? tak? ksi??niczk?:))) ale nie kur?, kaczuch?, czy innym ptactwem domowym:/ ksi??niczka odwiedza salony fryzjerskie, chodzi na wernisa?e, ma stu kochank?w (je?li chce), jest zadbana,pi?kna, ale wszystko,co zwi?zane z domem zostawia gos...  Odpowiedz

hihihihi ja zawsze myslalam jako wyzwolona kobieta, ze przedze wszystkim kaiera zawodowa, na drugim ...  (28/08/2005 20:59) ~Nemessis
hihihihi ja zawsze myslalam jako wyzwolona kobieta, ze przedze wszystkim kaiera zawodowa, na drugim miejscju facet.Myslalam tak jak bylam sama, bylam sczesliwa bo z natury jestem samotniczka, wiec nie brakowalo mi mezczyzny. Teraz juz jak jestem w po...  Odpowiedz

Co prawda kur? domow? nie by?am i nie jestem, ale wiem te?, ?e nie mog?abym ni? by?. Ju? si? przeko...  (28/08/2005 13:22) ~US
Co prawda kur? domow? nie by?am i nie jestem, ale wiem te?, ?e nie mog?abym ni? by?. Ju? si? przekona?am o tym, ?e do prawid?owego funkcjonowania potrzebuj? stymulacji intelektualnej, inaczej popadam w marazm, ot?pienie, a nawet w depresj?. Zdarzy?...  Odpowiedz

Artyku? jest super, ja sama by?am przez jakie? dwa miesi?ce tak? kur? domow? i uwa?am, ?e tekst traf...  (28/08/2005 11:25) ~anula
Artyku? jest super, ja sama by?am przez jakie? dwa miesi?ce tak? kur? domow? i uwa?am, ?e tekst trafia w 100% w sytuacj? zmuszonej do bycia kur? domow? kobiety. Tak to w?a?nie wygl?da i nie ma si? co oszukiwa?. Dlatego madzi radz? przeczyta? ten teks...  Odpowiedz

Nie wiem skad ci orzyszlo do glowy, ze to bylo do ciebie? Odpowiadalam przeciez madzi :)Zdegustowan...  (22/08/2005 17:41) ~do zdegustowanej
Nie wiem skad ci orzyszlo do glowy, ze to bylo do ciebie? Odpowiadalam przeciez madzi :)Zdegustowana 2  Odpowiedz

o co ca?e zamieszanie..;) g?upia baba to nie taki straszny epitet obra?liwy,a czytaj?c wypowiedzi "o...  (22/08/2005 16:59) ~marysia
o co ca?e zamieszanie..;) g?upia baba to nie taki straszny epitet obra?liwy,a czytaj?c wypowiedzi "obra?onej" stwierdzam, ?e mo?na by?o i gorzej:))) oczywi?cie ka?demu zdarza si? pope?ni? b??d i ?le co? zrozumie?, dlatego nie popieram wyzywania od g?...  Odpowiedz

Aby móc dodawać komentarze do do tego artykułu musisz się zalogować.
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się u nas!.


PUELLANOVA nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Zastrzega sobie prawo do usuwania opinii bez podawania przyczyny.Przypominamy, że osoba zamieszczająca opinie zawierające treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwie, naruszające prawa PUELLANOVA lub innych osób albo naruszające zasady współżycia społecznego może ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.