Anna Bartuszek: beStia ujarzmiona. Moja walka z chorobą
Autor: | Data: 11-6-2010 Kategoria: Nasze sprawy | Komentarzy: 0
Kiedy zaczęłam czytać tę książkę, a właściwie, pamiętnik, poczułam w
pierwszej chwili ogromną zazdrość. Dlaczego nie jestem jak Anna? Mądra,
zdolna, niezwykle ambitna, bardzo uparta w dążeniu do celu. Nie poddaje
się łatwo! Jest twarda, chociaż potrafi być również łagodna, wrażliwa.
Pełna empatii, czasami trochę zakręcona…Daleko mi do niej! Ale później, przyszła refleksja i pomyślałam,
niezwykle egoistycznie, że dobrze, iż nie mam jej mózgu. Bo nie mam też
jej choroby. SM - to dziadostwo naprawdę potrafi zniszczyć życie.
Jak pisze w artykule o SM lek. med. Ryszard Feldman, ordynator III Oddziału Chorób Wewnętrznych w Szpitalu Praskim p. w. Przemienienia Pańskiego w Warszawie , (link - http://www.resmedica.pl/pl/archiwum/sm.html ), 'Stwardnienie rozsiane (SM) jest chorobą ośrodkowego układu nerwowego, charakteryzującą się obecnością rozsianych ognisk demielinizacji w mózgu i rdzeniu kręgowym z początkowo przemijającymi, a potem z utrwalonymi licznymi zaburzeniami neurologicznymi'
Jak to wygląda w praktyce? Chorzy na stwardnienie rozsiane najczęściej najpierw mają problemy ze wzrokiem. Potem tracą kontrolę nad swoim ciałem, mają problemy z utrzymaniem równowagi…Jest coraz trudniej, choroba coraz bardziej dokucza, coraz śmielej wkracza w kazdą dziedzinę zycia chorego.
Ania w swojej ksiązce 'BeStia ujarzmiona' pisze o swojej chorobie, o swoim życiu, swojej walce. O tym, że, żeby w tym kraju „godnie chorować” potrzebne jest wsparcie ludzi, bo państwo niechętnie finansuje leki dla osób chorych (nie tylko na SM). Pisze o miłościach, dramatach, radościach. Trochę smutno, trochę radośnie, trochę normalnie… Zbliża czytelnika do problemu SM. Pomaga mu zrozumieć, czym jest ta choroba i dlaczego warto wspierać fundacje zajmujące się pomocą chorym na stwardnienie rozsiane. To lektura obowiązkowa dla wszystkich zdrowych, chorych, wszystkich, którzy nie mają co zrobić z pieniędzmi i tych, którym w życiu jest „ za dobrze”, albo odwrotnie, bardzo źle… Ta książka daję nadzieję i siłę. A jednocześnie, mam nadzieję, pomoże Ani w zbieraniu funduszy na leczenie.
Koniecznie zajrzyj na bloga Ani http://annablack.blox.pl/html
I kup ksiązkę!
O książce:
Anna Bartuszek: beStia ujarzmiona. Moja walka z chorobą
Książka opowiada prawdziwą historię Anny, chorej na stwardnienie rozsiane, która czas przymusowego zwolnienia zdrowotnego wykorzystuje, aby opisać swoją historię. Pisze o walce z ograniczeniami własnymi i otoczenia, o braku świadomości i o porywie serc, który poniósł ją w walce o zdrowie... Pokazuje, jak trudno znaleźć w sobie odwagę, by przyznać przed światem: „Tak, jestem chora na przewlekłą, nieuleczalną jak dotąd chorobę”, jak bardzo trzeba żyć na przekór, na złość, z uporem – nie tracąc nadziei, nawet jeśli kolejne lata z chorobą coraz bardziej pozbawiają złudzeń. Książka Anny Bartuszek pokazuje, jak ważna jest w takiej sytuacji wola walki, cierpliwość i wytrwałość, a nawet bezkompromisowość w dążeniu do celu. Dzięki nim zawsze, prędzej czy później, znajdą się ludzie, którzy zechcą pomóc. Stopniowo pojawia się ich wokół coraz więcej. Aż w pewnym momencie stworzą… sztab przyjaciół – niezwykłych, jedynych w swoim rodzaju – bo takich, którzy nigdy się nie widzieli.
Wydawnictwo TRIO
Strona (1/1)
Nie znaleziono komentarzy.
Aby móc dodawać komentarze do do tego artykułu musisz się zalogować.
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się u nas!.
PUELLANOVA nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Zastrzega sobie prawo do usuwania opinii bez podawania przyczyny.Przypominamy, że osoba zamieszczająca opinie zawierające treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwie, naruszające prawa PUELLANOVA lub innych osób albo naruszające zasady współżycia społecznego może ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.







