







24-letni Jacek, absolwent informatyki, ożenił się ze swoją narzeczoną pół roku temu i uważa, że podjął słuszną decyzję. Jednak jego kolega,26-letni Marcin, chociaż jest już ze swoją dziewczyną 4 lata, nie myśli o ślubie. „Po co mi ślub? Dobrze nam, jesteśmy szczęśliwi, a papierek to sprawa drugorzędna. Poza tym – śmieje się – nie potrzebuję żony, która będzie marudzić, ze za późno wróciłem. W tej chwili czuję się wolny” Większość młodych mężczyzn boi się małżeństwa. Mają wrażenie, że zostaną osaczeni, ograniczy się ich wolność. Natomiast ich partnerki podchodzą do sprawy inaczej. Być może także o wiele poważniej. Ula, 26-letnia asystentka w dużej firmie mówi „myślę, ze prawdą jest, kiedy ludzie mówią, że kochają się tak samo bez ślubu jak i pobierając się. Dla mnie ślub jest przysięgą przed Bogiem i drugą osobą, dlatego jest tak ważny i w przyszłości chciałabym go wziąć. Pozwala też uniknąć nieporozumień w sprawach formalnych- różne dziwne podpisy, które składa się w różnych dziwnych urzędach.. nie ma już takiego podziału na moje i twoje-tylko wszystko jest wspólne - tak, jak nazwisko najczęściej. Kiedy jest się z odpowiednią osobą ślub jest według mnie tak naturalny jak oddychanie.. Ważne jednak aby obie strony były na niego przygotowane i nie traktowały przysięgi małżeńskiej jako kolejną niezobowiązującą umowę.. To przysięga, coś cennego..”[s]Nie ukrywajmy, jest to też ważne dla „opinii”. Co powiedzą sąsiedzi, babcia z dziadkiem, znajomi... Wolny związek wciąż jest traktowany u nas jako coś mniej wartościowego, mniej ważnego, a przede wszystkim, nie tak trwałego jak małżeństwo. Dlatego też wiele osób decyduje się na ślub, bo podświadomie czuje, że jest on ważnym umocnieniem związku. A przecież liczne rozwody są znakomitym dowodem na to, że bycie w zalegalizowanym związku w żaden sposób nie może być gwarantem na wieczną miłość. W polskich sądach codziennie jest wnoszonych kilkaset spraw o rozwód i separację! Fakt – niewątpliwie trudniej jest się rozwieźć niż zwyczajnie rozstać. Czasem jednak żałujemy podjętych pod wpływem chwili decyzji o szybkim rozstaniu.
Rozwód natomiast musi być przecież przemyślany, ale na szczęście (w tym wypadku) sprawa sądowa zazwyczaj trwa na tyle długo, że można zastanowić się nad taką decyzją conajmniej kilka razy i bardzo dogłębnie. Istnieje też separacja, kiedy małżonkowie dalej prawnie pozostają małżeństwem, ale „ograniczonym” – następuje wtedy m.in. rozdzielność majątkowa, co bardzo ważne - można w każdej chwili wrócić do stanu małżeńskiego, no i nie można ponownie wejść w legalny związek małżeński po orzeczeniu separacji. Niewątpliwie, wiele z nas boi się stałych związków, odpowiedzialności jaka się z nimi wiąże i świadomości, że wtedy trudniej jest trzasnąc drzwiami i wyjść. Małżeństwo daje jednak poczucie bezpieczeństwa. Psychicznie czujemy się wtedy pewniej. Przysięga składana przed ołtarzem ma dla większości duże znaczenie i trudniej jest ją złamać niż zerwać nieformalny związek. Czujemy odpowiedzialność przed tymi wszystkimi, którzy ją słyszeli. Decyzja o ślubie zazwyczaj jest (a przynajmniej powinna taką być) przemyślana i niepochopna. Związek bez ślubu może po pewnym czasie zmęczyć, gdyż podświadomie pragniemy (szczególnie – co tu ukrywać – my, kobiety) uprawomocnienia związku, co da nam więcej pewności i spokój duszy. Jednak, jeśli mamy brać ślub tylko po to, żeby mieć papierek, a wciąż nie jesteśmy pewne, czy nasz partner jest akurat tym, z którym chcemy spędzić resztę życia, to czy to ma sens? Z drugiej strony, przecież tego nie można być nigdy pewnym... Zupełnie inaczej ma się sprawa, kiedy na świat przychodzi dziecko, szczególnie jeśli jest ono z tzw. wpadki. Wtedy presja otoczenia jest ogromna, a jednocześnie to właśnie małżeństwa zawierane wyłącznie dla dobra nienarodzonego jeszcze dziecka rozpadają się najczęściej. Dlatego ślub, nawet jeśli na świat ma przyjść nowy człowiek, powinien być przemyślaną decyzją, której nie będziemy żałować. Dziecko nie potrzebuje przecież papierka, tylko miłości i szczęśliwych opiekunów, a nie rodziców, którzy nie mogą na siebie patrzeć. Jakie jest wasze zdanie? Wychodzić za mąż, czy małżeństwo jest przeżytkiem, o którym należy jak najszybciej zapomnieć?


(Strona 4 z 6) « Poprzednia 1 2 34 5 6 Następna »