Wspaniałe chwile, tak trudne do opisania. To rozkosz, która ogarnia ciało, umysł i duszę. Niezapomniane chwile dla kochanków. Po nim następuje błogi spokój, uczucie zadowolenia i radości. Jest kulminacją zbliżenia miłosnego, kilku, albo kilkunastosekundową rozkoszą. Może nastąpić jednocześnie u obojga partnerów, chociaż zazwyczaj tak nie jest. Wszystko zależy od doświadczenia i zgrania kochanków. Można wydzielić cztery fazy orgazmu kobiecego (wg Mastersa i Johnsona) Pierwsza to faza podniecenia, kiedy serce zaczyna bić szybciej, piersi stają się większe i nabrzmiałe, pochwa wilgotnieje. Drugą jest faza plateau, oddech staje się bardzo szybki, tylna część pochwy ulega poszerzeniu, macica się prostuje. Trzecia to faza orgazmu, który jest niczym innym, jak skórczami mięśni. Wtedy odczuwamy największą przyjemność. Po tych fazach przychodzi powolne ustępowanie podniecenia, które trwa około 30 minut. Tak wygląda w skrócie orgazm pod względem fizjologicznym. Cztery fazy ma także męski orgazm, jednak faza plateau trwa u nich krócej, dlatego często mężczyzna szybciej niż partnerka osiąga orgazm. Inaczej jest też z fazą odprężenia, u kobiet trwa ona krócej, dlatego niektóre kobiety mogą osiągnąć dwa orgazmy podczas jednego zbliżenia, co oczywiście nie jest regułą. Mężczyźni odczuwają tę rozkosz bardziej fizycznie niż kobiety. Jak go osiągnąć? Oczywiście, poprzez uprawianie miłości, wzajemne pieszczoty, a także poprzez samozaspokojenie. Tym, którzy mają problemy z osiągnięciem orgazmu niektórzy seksuolodzy zalecają wręcz stosowanie masturbacji, gdyż dzięki temu można poznać siebie, swoje potrzeby i reakcje. Kobieta w trakcie zbliżenia nie zawsze osiąga orgazm. Niektóre mają z tym problemy, są też takie, które nigdy nie doświadczyły takiej rozkoszy. Powody są rozmaite. Zdarza się, że powodem jest - jak na ironię - zbytnie dążenie do orgazmu i skupianie się wyłącznie na nim. Niektóre panie doświadczają orgazmu dopiero po kilku, kilkunastu stosunkach, muszą się go po prostu "nauczyć". Być może kobieta, która nie może osiągnąć szczytowania potrzebuje tylko dodatkowych pieszczot, albo zmiany pozycji? Należy znaleźć takie pozycje, które sprawią radość obojgu. Przyczyną może być też lęk przed seksem, swoją seksualnością, oraz przed oczekiwaniami partnera. Kobieta, która ma kompleksy może z góry zakładać, że jest "kiepska w łóżku", może uważać, że nie zasługuje na coś przyjemnego. Niektóre kobiety uważają seks za coś złego, gdyż tak wpajano im w dzieciństwie. Nierzadko problem leży w doświadczeniach z dzieciństwa. Mężczyźni takich problemów nie mają - wystarczy, że jest zdolny do erekcji, wtedy osiągnie orgazm, problem może leżeć w osiągnięciu erekcji i jej utrzymaniu. Problem kobiety może zostać rozwiązany dzięki podejściu jej partnera, jego cierpliwości i łagodności. Najważniejsze jest pozytywne podejście do własnego ciała i seksualności, należy oswoić się z nią, a także pokochać swoje ciało. Jednak jeśli problem jest bardzo poważny i utrzymuje się długo, najlepszym rozwiązaniem będzie wizyta u seksuologa. [s]Niektóre partnerki, aby zadowolić swojego ukochanego udają orgazm. Jedne dlatego, żeby udowodnić partnerowi, że jest dobrym kochankiem, inne nie mając ochoty na seks udają orgazm, żeby szybciej skończyć stosunek. Wszystko jedno, jakie są podstawy - udawanie orgazmu może bardzo negatywnie wpłynąć nie tylko na samo pożycie seksualne, ale także na związek. Udawanie jest niczym innym, niż okłamywaniem partnera. On myśli, że jego ukochana jest zaspokojona i szczęśliwa, gdy tymczasem ona w głębi duszy hoduje złość i rozczarowanie. Ona staje się coraz bardziej zamknięta w sobie, nie ma ochoty na seks, bo on nie przynosi jej przyjemności. Tymczasem mężczyzna, który nie wie, w czym leży problem, nie rozumie, dlaczego tak się dzieje. Stąd biorą się zdrady i nieprzyjemne sytuacje. Zdarza się, że kobieta mówi o swoim problemie w złości, co tylko pogłębia problem. A czasami to mężczyzna wymusza na kobiecie udawanie orgazmu poprzez swoje zachowanie. Zdarza się, że nie dopuszcza do siebie porażki, albo nie daje kobiecie dojść do słowa. Niestety, są i tacy mężczyźni, których przyjemność kobiety po prostu nie interesuje, jednak od takich - trzymajmy się z daleka! Wystarczy porozmawiać! Być może problem leży tylko w źle dobranych pozycjach, albo w tym, że kobieta potrzebuje dodatkowych pieszczot, albo w psychice, co zostało opisane wyżej. Nie zawsze udaje się obojgu kochankom szczytować w jednym momencie. Często mężczyzna wyprzedza partnerkę, w takim wypadku może dostarczyć jej rozkoszy prze pieszczoty, tak samo kobieta, która będzie "szybsza". Niektóre panie potrafią doświadczyć orgazmu kilka razy w ciągu stosunku i mogą kochać się dalej po osiągnięciu pierwszego. Jednoczesny orgazm osiągają zazwyczaj pary, które są w długoletnich związkach i doskonale znają swoje reakcje i potrzeby, potrafią się "zgrać" W ostatniej fazie, czyli odprężeniu, obydwoje kochankowie potrzebują chwili relaksu i spokoju. Rytm serca wraca powoli do normalnego, uspokaja się organizm. Niektórzy mężczyźni potrzebują kilku minut, czy nawet dłuższego czasu snu. Natomiast kobiety po udanym stosunku są pełne energii i sił, zdarza się, że mają ochotę na jeszcze jeden orgazm. W tym momencie następuje pewien "konflikt interesów". Obydwoje kochankowie mają różne potrzeby, dlatego być może warto podyskutować nad pewnym kompromisem? Orgazm to krótka chwila zatracenia, nieopisanej rozkoszy. To zespolenie kochanków i spełnienie ich marzeń, chociaż nie każdy stosunek musi się nim kończyć, to jednak zazwyczaj do niego dążą partnerzy.