MANIFA 2006, Warszawa 5.03

Autor: | Data: 03-6-2006 | Kategoria: Reportaż | Komentarzy: 10

Manifa 2006, zorganizowały Porozumienie Kobiet 8 Marca oraz Porozumienie Lesbijek (LBT). Kolorowa i roześmiana manifestacja ruszyła po godzinie 12 spod Sejmu RP i zakończyła się na Placu Zamkowym ok godzi. 15. Policja twierdzi, że osób było ok. 1000, organizatorzy twierdzą, że manifestantów było nawet 4 razy tyle. My przychylamy się ku tej drugiej opcji.PICT0042.jpgPod Sejmem zebrało się bardzo wiele osób, a jeszcze więcej dołączyło  w czasie marszu.PICT0045.jpgByła minister do spraw równouprawnienia kobiet i mężczyzn Magdalena Środa mówiła o dyskryminacji kobiet w Polsce. Nie zabrakło ostrych słów skierowanych w stronę polityki, które zostały nagrodzone gromkimi brawami.PICT0048.jpgPolicja chroniła manifestantów na każdym kroku... Bacznie obserwując przebieg wydarzeń policjanci byli gotowi ruszyć do akcji![s]PICT0074.jpgKolorwe balony, peruki i... hasła~towarzyszyły uczestniczkom i uczestnikom Manify 2006.PICT0055.jpgAż pękł...!PICT0084.jpgManifa przeszła ulicamy stolicy - było głośno, kolorowo, wesoło... Ale i poważnie, bo prawa kobiet, które były głównym motywem manifestacji, wciąż nie są w Polsce respektowane.[s]PICT0101.jpgWalczmy razem, bądźmy wolne, brońmy swoich praw - głosił wielki transparent niesiony na początku pochodu.PICT0105.jpgOczywiście, że PRZEtrwamYPICT0111_1.jpgNie zabrakło także policjantek, wszak to także o ich prawa chodzi![s]PICT0118.jpgManifestantów było naprawdę bardzo, bardzo dużo! A w trakcie przemarszu spontanicznie dołączały się nowe osoby. PICT0133.jpg"Był" i prezydent... A może to jednak jego brat?PICT0140.jpgStarszej pani w gustownym berecie nie podobała się manifestacja i samotnie próbowała rozgonić feministki i feministów, jednak czujna policja szybko usunęła kontrmanifestantkę i znów powrócił względny spokój.PICT0142.jpgMANIFA 2006 była niewątpliwie ważnym i znaczącym wydarzeniem. Chodziło przecież o prawa kobiet, czyli o prawa ponad połowy polskiego społeczeństwa. Niestety publiczne media za ważniejsze uznały informowanie widzów o np. rosyjskich ostatkach. Być może gdyby manifestujący rozbili kilka aut, rozpalili pod sejmem ogniska, zachowywali się agresywnie, to ich postulaty byłyby wysłuchane, a informacje o MANIFIE zamieszczone na pierwszych stronach gazet. Jednak pokojowe, roześmiane tłumy wykrzykujące hasła nawołujące do respektowania praw kobiety są ignorowane, a problemy o których mówią są mniej istotne niż amerykańskie Oskary...

Przeczytaj artykuł »  

Anoreksja w sieci

Autor: | Data: 10-4-2005 | Kategoria: Reportaż | Komentarzy: 10

Anoreksja w sieci zbiera swoje zniwo.

Przeczytaj artykuł »  

ZDJĘCIA z finału Bursztynowej Miss Polski 2005

Autor: | Data: 08-26-2005 | Kategoria: Reportaż | Komentarzy: 10

Spełniając życzenia czytelniczek i czytelników prezentujemy fotoreportaż z wyborów Bursztynowej Miss Polski 2005! Pokazujemy dziewczyny na scenie, a także za kulisami – w czasie przygotowań do występów!Zapraszamy do obejrzenia fotografii z finału wyborów!P1010031m.jpgP1010089m.jpg[s]P1010050m.jpgP1010117m.jpg

Przeczytaj artykuł »  

Chłopcy rozebrani - Chipendales

Autor: | Data: 04-21-2005 | Kategoria: Reportaż | Komentarzy: 10

Dzięki zaproszeniu, jakie otrzymaliśmy od Viva Club w Sopocie, najbardziej popularnej dyskoteki w Trójmieście, mogliśmy zobaczyć na własne oczy pokaz pięknych męskich ciał... Chcecie odkryć więcej? Zapraszamy do naszego fotoreportażu!PICT0003.jpgGdy dotarliśmy na miejsce, atmosfera już była gorąca. Dziewczyny rogrzewały się w tańcu, oraz, dopingowane przez DJ'a ćwiczyły okrzyki i piski na przyjęcie chłopców z zespołu WILD BOYS. Co nas bardzo zaskoczyło, mimo iż impreza była ewidentnie "babską", to wśród gości nie brakowało panów. Przyszli z zazdrości o swoje partnerki? A może widok świetnie zbudowanych męskich ciał zdopinguje ich do zadbania o własne?Przystojniacy zostali przywitani wielkim aplauzem damskiej części widowni. Z początku skrępowane - już po chwili dziewczyny przestały wstydzić się swoich emocji. Okrzykom radości i zachwytów nie było końca...PICT0011.jpgDziewczyny na początku były bardzo nieśmiałe... [s]Później było bardziej gorrrrąco! PICT0044.jpg Chociaż niektóre na początku wydawały się lekko  gorszone, z czasem...      PICT0073.jpg...stawały się coraz bardziej odważne, a zabawa rozkręcała się na dobre! PICT0035.jpg[s]PICT0026.jpg"Panowie! Coraz bardziej nam się podobacie!"PICT0039.jpgHmmm.... I jak wam się podoba ten tyłeczek? :)Chociaż dym utrudniał widoczność, wiele można było dojrzeć... A jeśli chcecie przyjrzeć się z bliska igraszkom Chipendalesów, na następnej imprezie w Viva Club nie może was zabraknąć!fot. M. Pawłowicz www.foto.elblag.com.pl

Przeczytaj artykuł »  

TOLERANCJA

Autor: | Data: 11-5-2004 | Kategoria: Reportaż | Komentarzy: 10

Pokazane na początku września w telewizji holenderskiej "Podporządkowanie", film o tragicznym losie kobiet muzułmańskich, nakręcony przez Theo Van Gogha i Somalijkę Ayaan Hirsi Ali, wywołał wrzawę wśród licznych środowisk muzułmanów w Holandii. Autorka otrzymuje telefony grożące jej śmiercią, stała się tematem piosenki rap, która wzywa do jej zamordowania. Wszędzie, nawet w holenderskim parlamencie, gdzie dostała się przed kilkoma laty, toważyszy jej ochrona. Van Gogh - wybitny holenderski reżyser nie chciał spacerować z gorylem. Przypłacił to życiem. Podczasgdy cały świat liczył głosy w amerykańskich wyborach, Theo został zastrzelony przez holenderskiego muzułmanina, podczas przejażdżki rowerem. Dziś Holandia płonie w żałobie, w bezsilnej złości. Ale jak to możliwe w kraju znanym ze swej tolerancji? Nie chodzi tu jednak o tolerancję lub jej brak. Ważne jest to, co tolerujemy. Np. trochę na południe i wschód od naszego kontynentu, można by rzec "blisko na Wschodzie", toleruje się duchowe nauki umiejscawiające kobiety wbrew ich woli gdzieś pomiędzy zlewozmywakiem a łóżkiem położniczym, a także wszystkie wynikające z tego okrucieństwa. Idąc dalej tym tropem zauważamy, że można również tolerować zemstę rodową, zamachy samobójcze, datki charytatywne na wojny religijne, nawoływania do zabijania niewiernych. Tolerancja nie jedno ma imię. Nie wiem, który werset Koranu widniał na kartce papieru, którą pozostawił na ciele filmowca święty zamachowiec. Być może ten: "Mężczyźni stoją nad kobietami, ze względu na to, że Bóg dał wyższość jednym nad drugimi, i ze względu na to, że oni rozdają ze swojego majątku. Przeto cnotliwe kobiety są pokorne i zachowują w skrytości to, co zachował Bóg. I napominajcie te, których nieposłuszeństwa się boicie, pozostawiajcie je w łożach i bijcie je! A jeśli są wam posłuszne, to starajcie się nie stosować do nich przymusu. Zaprawdę, Bóg jest wzniosły, wielki!" (Surah an-Nisâ, 4:34) Jeszcze w tym roku okaże się czy Unia Europejska chce przyjąć do swojego grona - leżącą w 97% na terenie Azji - Turcję. Czy tak jak wszędzie na świecie, czy również w Turcji, radykalne muzułmańskie społeczności niechętne są humanistycznym wartościom europejskiej kultury? Organizacje obrony praw człowieka alarmują - prawa kobiet w Turcji i innych krajach muzułmańskich gwałcone są na wielką skalę. Wg badań światowych organizacji w Turcji 35% kobiet doświadczyło gwałtu w małżeństwie od czasu do czasu, a 16% często. W Pakistanie prawie połowa kobiet przyjmuje przemoc jako część swojego losu a 1/3 uważa, iż jest zbyt bezsilna, aby się jej przeciwstawić. Na świecie żyje ponad 130 mln kobiet, które poddane zostały okaleczeniu zewnętrznych narządów płciowych, w różnych formach - od częściowej do całkowitej amputacji. Na szeroką skalę odnotowano je w 28 krajach muzułmańskich w Afryce i ośmiu w Azji. Wraz z nasilającą się emigracją Arabów zjawisko narasta również w USA, Australii i przede wszystkim w Europie. W dużym stopniu problem ten dotyczy Francji będącej od lat oazą emigracji algierskiej - według ostatnich danych mieszka tam około 30 tys. okaleczonych lub ryzykujących okaleczenie dziewcząt i kobiet. W Bangladeszu połowa wszystkich morderstw stanowią morderstwa popełnione na kobietach przez ich partnerów. W Iranie w przeciągu dwóch miesięcy 2003 roku 45 kobiet w wieku poniżej 20 lat zostało zamordowanych przez bliskich krewnych w tzw. "honorowych" zabójstwach. Być może za rasizm a być może za szczerość i odwagę grzywny płaci Brigitte Bardot, opisująca w swojej najnowszej książce kulturę islamu w samych gorzkich epitetach. Zwolennicy przyjęcia Turcji do Europy przekonują, że negocjacje pozwolą na całkowitą zmianę prawa w kierunku europejskim. Ale nie wiadomo czy zmieni to Turków, których większość to muzułmanie pilnowani przez wojsko by, przynajmniej otwarcie, nie podążali za swymi religijnymi przywódcami. Wiadomo dziś chociażby na przykładzie Iraku, że oświeconej konstytucji nie uchwali się pod batem w Ankarze, handlując kodeksami na salonach w Brukseli. Nie chodzi przecież o to, żeby sprowadzić okrutne zwyczaje do podziemia. Konieczne są zmiany w mentalności i w kulturze, a także większa wiedza na ten temat. Ile to potrwa i czy świadomość jest wogóle możliwa? Ignorancja i brutalność - przyczyny cierpień kobiet w Europie wynikają najczęściej z niedojrzałości mężczyzn i skostniałej, zaściankowej kultury, która ją podtrzymuje. Natomiast na świecie w wielu miejscach wolność i edukacja kobiet są powszechnie negowane przez religijne pisma a bezwzględność wobec nich inspirowana przez świętych, męczenników i osoby duchowne. Niektóre duchowe tradycje nie mogą być reformowalne, surowo karane są wszelkie herezje - to co dla nich najświętsze nie podlega reinterpretacji, analizie, świadomej ocenie. Nie jest to dla nas Europejczyków żadna nowość. Podczas gdy w średniowieczu posługując się religijną dogmatyką polowano z powodzeniem na "czarownice", dziś umiemy prześwietlić nieprzejrzyste duchowe ścieżki a docenić te które sprzyjają ludziom. W sprawie Turcji wierzę, że nie tylko my kobiety, ale również nasi liczniejsi w polityce koledzy, ochronią i zabezpieczą to, do czego udało nam się dojrzeć przez setki lat Europie: że najważniejsze i naprawdę święte są tylko ludzkie szczęście i wolność, natomiast religie, prawa społeczne i demokracja to tylko sposoby na osiągnięcie i ochronę tego szczęścia. Radość, miłość i swobody, którymi ludzie obdarowują się na różne sposoby, to jest właśnie to, co tolerujemy w Europie i do tolerancji czego namawiam gorąco. Znany na całym świecie buddyjski mistrz Lama Ole Nydahl, na pytanie o stosunek do fanatyków religijnych, odpowiedział: "Największym problemem islamu jest prawdopodobnie to, jak traktuje kobiety". Być może stwierdzenie to zawiera w sobie podwójny sens, wskazując na, niekiedy jawną a niekiedy ukrytą, zawiść społeczeństw muzułmańskich do "zgniłego Zachodu" - cywilizacji, która na praktycznym poziomie funkcjonuje harmonijnie dzięki mężczyznom, którzy zaufali naszej kobiecej intuicji. Odnośniki: Sasza Malko "Ayaan Hirsi Ali", Wysokie Obcasy, Jacek Pawlicki "Śmierć reżysera Theo van Gogha dzwonkiem alarmowym dla Holandii", Gazeta Wyborcza, Statystyki, Amnesty International, "Turcja: Przemoc zaczyna się w rodzinie", Amnesty International, List otwarty w sprawie projektu przyłączenia Turcji do UE

Przeczytaj artykuł »  

Anioły w krainie śmierci - pielęgniarki w hospicjum

Autor: | Data: 10-18-2004 | Kategoria: Reportaż | Komentarzy: 10

Obserwuję je od kilku tygodni. Ciche, białe anioły. Czasem smutne, zdarza się, że bywają złe, są też dni, kiedy tryskają radością. Pomagają odejść. Ze śmiercią na ty, widzą ją wszak codziennie. Przychodzi w dzień i w nocy, nagle i niespodziewanie, albo dobrze zapowiedziana. Zdarza się, że daje czas na przygotowanie, ale częściej bywa okrutna i zabiera tych, którzy chcą zostać tu jeszcze dzień, jeszcze dwa...

Przeczytaj artykuł »  

Tatuś alkoholik

Autor: | Data: 04-4-2003 | Kategoria: Reportaż | Komentarzy: 10

Małgosia (tak ją będę nazywać, nie chce podawać swojego prawdziwego imienia) ma 21 lat, mieszka w niewielkim mieście na północy Polski. Nie pamięta, żeby ojciec był dla niej przynajmniej raz w życiu miły. Wieczne awantury, problemy. Kiedy była dzieckiem, mieszkała razem z mamą, ojcem i dwójką rodzeństwa (ma jeszcze starszą siostrę i młodszego brata) w jednopokojowym mieszkanku. Gnieździli się w tym pokoiku, wszyscy na jednej kupie, nikt nie miał swojego kąta. Zenek - ojciec wiecznie oglądał telewizję, albo pił piwo z kolegami. Małgosia, kiedy chodziła do podstawówki nie miała szans na przygotowanie się do lekcji, bo jak uczyć się, kiedy ojciec wyzywa matkę, ona płacze, siostra krzyczy, że się zabije? Mimo wszystko, lubiła tamta okolicę, sąsiadów, to tam miała swojego pierwszego kota... - Do swojego pierwszego mieszkania zawsze ma się sentyment. Tam nie było tak źle, ładne otoczenie, mili ludzie... Ale ten jeden pokój, to był koszmar. Kiedy przeprowadziliśmy się do trzypokojowego mieszkania, przynajmniej było się gdzie schować. Jej mama jeszcze (jak długo będzie pracować, tego nie wiedzą)pracuje w szpitalu, jest salową i oczywiście zarabia grosze. Ojciec nie daje na dom ani złotówki ze swojej renty, wszystko przepija. Są biedni.- Umarlibyśmy z głodu, gdyby nie mój chłopak. Nie zarabia wiele, ale nigdy nie odmówił nam pomocy. Nie raz i nie dwadzieścia zapełniał naszą pustą lodówkę. Dla Zenka to nic nie znaczy. Wyrzucił go z domu, nie pozwolił wracać. A ja nie mam wyjścia! Rozumiesz? Muszę wracać. Nie zostawię mamy i brata. No i oczywiście zwierzaków - kota Maćka i wesołego kundelka Kuby - śmieje się. Najgorzej, kiedy wraca do domu pijany. Drze się niemiłosiernie, nieraz już uderzył jej mamę. Policja, wzywana przez sąsiadów, a czasem przez mamę, albo Małgosie (jak się uda wyjść do telefonu, bo ich domowy ojciec dawno wyłączył, a zarejestrowany był na niego) przyjeżdża, czasem zabiera go na izbę wytrzeźwień. Ale po powrocie wszystko zaczyna się od nowa. Ostatnio prawie codziennie jest tak samo. Wrzask, płacz, policja... Spotkałam się z przyjaciółką Małgosi, Asią, która jest jasnowłosą, atrakcyjną dziewczyną i nieraz była świadkiem takiej awantury. Kiedy o tym mówi, łzy stają jej w gardle. - Najgorsze jest to, że ja nie wiem, jak jej pomóc! Byłam przy tym, kiedy jej ojciec szalał. To było straszne. Chciał wyskoczyć przez okno, darł się, że jak się zabije, to będzie na Małgośkę i jej mamę. Wyzywał je, tak potwornie głośno krzyczał. Jak to jest, że w takim podobno cywilizowanym kraju dzieją się takie rzeczy? Przecież on dawno powinien siedzieć. Policja jest u nich prawie codziennie i co? I nic! Asia, zupełnie nie wie, co robić. Jak pomóc? Jeśli będzie trzeba, stawi się w sądzie, jako świadek. Ale póki co, o żadnej rozprawie nie ma mowy. - Ostatnio sprzedał radio, które brat dostał na pierwszą komunię. Dzieciak strasznie to przeżył, to jedyna rzecz, którą miał na własność. A on po prostu wyniósł je i za 50 zł sprzedał. Na wódkę.Pewnego dnia nie wytrzymali, z bratem i mamą uciekli od ojca. Przez pół roku Małgosia mieszkała u babci, czasem u koleżanek, kiedy babcia miała dość.. Przecież u starszej pani mieszka brat matki, a kiedy wprowadziła się ona z mamą i bratem, to już było za dużo. Zresztą wujek nie przepada za "hałasem w domu" i bardzo wyraźnie dawał do zrozumienia, że nie życzy sobie, żeby w domu jego matki ktoś jeszcze mieszkał.- Rodzinę też mam fajną, co? Ale Zenek (ojciec) tyle razy ich wszystkich nawyzywał, że czasem im się nie dziwię, że mają nas dosyć... Siostra Małgosi jest teraz w Szwajcarii. Tylko dzięki Gosi. Ponad rok temu pracowała w hospicjum. Nie dla pieniędzy, ona po prostu musi pomagać ludziom. Zaprzyjaźniła się ze straszą panią, która pokochała ją jak wnuczkę. Małgosię polubiła cała rodzina, a najbardziej, córka umierającej. Pomogła jej znajdując pracę za granicą, w Szwajcarii. Pracowała tam rok, jako opiekunka do dzieci. -Poznałam normalne życie, nauczyłam się francuskiego, no i wiem, co to internet, bo korzystałam z niego codziennie - śmieje się. Teraz wróciła do kraju, a na jej miejsce, pojechała starsza siostra. Wszyscy pytają dlaczego wróciłam, ty chociaż nie pytaj - prosi. Nie muszę pytać. Doskonale ją rozumiem. W Polsce jest jej matka i brat, którzy jej potrzebują. Tutaj jest tez miłość jej życia, chłopak, z którym planują małżeństwo, mają nawet pokój u niego w domu, w którym będą mieszkać, ale są tam tylko gołe ściany i nowe okna. -Tylko na to starczyło pieniędzy. Bo skąd mamy je brać? Pieniądze, które zarabiałam w Szwajcarii wysyłałam do domu. Dla siebie niewiele zostawiłam Na kolejną rozmowę umowiłam się z Małgosią w jej domu. Ojciec był akurat "dość trzeźwy". Jak tylko mnie zobaczył, zamknął się na klucz w swoim pokoju. - Zobaczysz, że jak wyjdziesz, zrobi mi awanturę. Że do mnie przychodzą goście, a do niego nie. Ale na szczęście akurat nie ma kasy, to się pewnie nie upije i będzie dość spokojnie.Mama Małgosi to miła, smutna kobieta. Wygląda starzej niż jest w rzeczywistości. Mówi, że nie ma już sił rozmawiać o tym, co się dzieje. Nie umie pomóc sobie, ani Małgosi. Ma coraz mniej siły, żeby walczyć. Małgosia opowiada, że z matką już coraz gorzej. Leczy się psychiatrycznie, sama zaczyna pić. - Co ja bym zrobiła, gdyby nie Małgosia? Ona mi pomaga, podtrzymuje na duchu, daje nadzieję, że kiedyś się z tego wyrwiemy. To moja najlepsza i jedyna przyjaciółka! Teraz, kiedy pracuje też jest nam łatwiej. Znalazła pracę w sklepie. - Straszna harówa, pracodawcy też mnie zbyt dobrze nie traktują - mówi Małgosia. - ale cieszę się, że ją mam, tam odpoczywam od domowych awantur, pracuję z ludźmi, którzy mają zupełnie inne problemy niż ja. Czasem im tego zazdroszczę. Ja nie zawsze potrafię ich zrozumieć, ani oni mnie. No bo jak można się martwić, że nie ma się pieniędzy na nową kurtkę, kiedy ja się boję za co jutro zjem obiad z rodziną? Szkoda tylko, że nie wiem, jak długo będę pracować. Codziennie boję się, że mnie wywalą.... Po pracy musi wracać do domu. A tam? Ciągle to samo. Ojciec niedawno straszył ją, że pozabija ich wszystkich. -Straszył mnie, że mnie zabije, bo woli siedzieć w więzieniu, niż widzieć mnie żywą. Moja matka tez ma już dosyć, kto wytrzymałby psychicznie tyle lat strachu? Pytam, dlaczego jej mama nie wzięła rozwodu.-A co to zmieni, jak się rozejdą? Przecież wszystko zapisane jest na niego i tak będą mieszkać razem. Zresztą, rozwód kosztuje. A skąd mamy wziąć pieniądze?Policja o wszystkim wie, dzielnicowy doskonale zna ich sprawę. Jakoś nikt nie pali się, żeby im pomóc. Ojciec w tym czasie systematycznie doprowadza do ruiny całą rodzinę. W szale niszczy wszystko, co znajdzie na swojej drodze. Drzwi, wazon, stół - wiele sprzętów w domu "poczuło" wściekłość Zenka. Rzucił o ziemie komórką, którą Małgosia dostała od chłopaka. Całe życie Małgosi to walka o przetrwanie. Jej marzenie to normalne życie. Bez alkoholu, bez awantur. -Wystarczy mi stary maluch mojego chłopaka i ten maleńki pokoik. Chcę mieć dziecko, które będzie kochane, pracę i pieniądze, żeby raz na jakiś czas skoczyć nad morze. No i żeby mama z bratem byli szczęśliwi. Żeby się od niego uwolnili. Marzę o tym, żeby mama wzięła rozwód, a on? Powinien siedzieć. Za zmarnowane życie mojej matki, za moją i siostry zmarnowaną młodość i dzieciństwo brata - mówi z błyszczącymi od coraz trudniej ukrywanych łez oczami. Czy to się spełni? Trudno powiedzieć... Rozmawiałam z nią niedawno. Ojciec śpi z siekiera przy łóżku i grozi, że ich wszystkich pozabija. Wszystkim naokoło opowiada, że to matka Małgosi jest nienormalna... A matka bierze Relanium, jej psychika jest coraz słabsza... No bo ile można? A policja? Przyjeżdża prawie codziennie. Kiedy byli ostatnio, jeden z miłych młodych chłopaków wzruszył ramionami i powiedział, że nic nie może zrobić. Na pytanie, po co oni w takim razie są wzruszył ramionami i wymruczał tylko coś, o prawie, którego nie mają. Małgosia z mamą kolejny raz były u dzielnicowego, w prokuraturze. I co? I nic.... Niektóre imiona zostały zmienione na prośbę bohaterów reportażu.

Przeczytaj artykuł »  

Rosyjskie dziewczyny

Autor: | Data: 02-2-2002 | Kategoria: Reportaż | Komentarzy: 10

 Swietę poznałam kilka miesięcy temu w czasie jednej z jej służbowych podróży do Polski. Wysoka, zgrabna i wiecznie bardzo zajęta. Zdążyła mi się przedstawić i od razu powiedziała, że już musi lecieć i nie ma czasu na rozmowy. Następnym razem, kiedy się spotkałyśmy czasu miała trochę więcej – udało nam się zjeść pizze i umówić się na następną "wstrieczę" (spotkanie).

Przeczytaj artykuł »  

Każda jest najpiękniejsza

Autor: | Data: 10-10-2001 | Kategoria: Reportaż | Komentarzy: 10

 Za dwie godziny rozpoczną się regionalne Wybory Miss Ziemi Elbląskiej i Miss Nastolatek. Dla ośmiu najpiękniejszych będzie to szansa na wystąpienie w wyborach miss Polski, no i może podpisania kontraktu z agencją modelek. Głównym organizatorami są Missland i firma marketingowo-reklamowa LIDER.

Przeczytaj artykuł »  


(Strona 2 z 2)   « Poprzednia 12Następna»