Ile kosztują dzieci? Smutny Dzień Dziecka
Autor: materiały prasowe | Data: 05-30-2008 Kategoria: Macierzyństwo | Komentarzy: 0
Według raportu Komisji Europejskiej o ubóstwie 29% Polaków żyje w biedzie. Sytuacja ta najboleśniej dotyka dzieci. Eksperci z Centrum im. Adama Smitha szacują, że koszt wychowania dziecka w Polsce to obecnie minimum 160 tys. zł. Jeśli polski rząd podwyższy VAT na ubranka i buciki dziecięce, ta kwota jeszcze się zwiększy.
Większość polskich rodzin decyzję o posiadaniu dzieci uzależnia od możliwości zapewnienia im odpowiednich warunków życiowych i możliwości rozwoju. Tymczasem w obecnych warunkach koszty utrzymania i wychowania dzieci są tak duże, że posiadanie potomstwa dla niektórych staje się luksusem, na który mogą pozwolić sobie tylko kosztem ogromnych wyrzeczeń. Jak szacują eksperci z Centrum im. Adama Smitha koszt wychowania jednego dziecka do osiągnięcia przezeń 20 roku życia wynosi w Polsce około 160 tys. zł (minimum), dwójki – 280 tys. zł, a trójki – 376 tys. zł, i to bez kosztów pośrednich.
Według Komisji Europejskiej 22% polskich dzieci i 13% dorosłych zagrożonych jest biedą. Poniżej progu ubóstwa żyje w Polsce aż 19% dorosłych i 26% dzieci. To zatrważające dane. Skrajna bieda powoduje wykluczenie społeczne ludzi nią dotkniętych, których stać najwyżej na zaspokajanie najbardziej elementarnych potrzeb. Polska bieda nie jest jednak, jak mogłoby się wydawać, skutkiem bezrobocia. Wiele z osób dotkniętych biedą ma stałe zatrudnienie. Przyczyn tak dramatycznej sytuacji społeczeństwa należy upatrywać w niskich dochodach połączonych ze stosunkowo dużymi obciążeniami fiskalnymi, także w postaci podatków pośrednich. Zdecydowana większość polskich rodzin byłaby w stanie zapracować na swoje utrzymanie, gdyby nie nadmierny fiskalizm. Tymczasem dla 95% polskich podatników 22% stawka VAT jest nawet większym obciążeniem niż 19% stawka od dochodów osobistych, tradycyjnie uważana za najbardziej dotkliwą.
Stawka VAT w Polsce jest wyższa niż w większości państw członkowskich UE. Średnia w Unii wynosi 19,5%. Wyższą niż Polska stawkę VAT mają jedynie Szwecja i Dania (po 25%). Najniższy VAT jest w Hiszpanii (16%) oraz Wielkiej Brytanii (17,5%). W przypadku polskiej rodziny z trójką dzieci, przyjmując dla prostoty rachunków, że wszystkie towary objęte są jednolitą stawką VAT 22%, wydatki na utrzymanie, wychowanie i wykształcenie dzieci do osiągnięcia przez nie 20 roku życia są obciążone podatkiem w wysokości 142 tys. zł.
Niektóre produkty związane z wychowaniem i utrzymaniem dzieci obłożone są na razie obniżoną stawką VAT. Dotyczy to między innymi ubranek i bucików dziecięcych, na które obecnie obowiązuje stawka 7%. Wkrótce jednak może się to zmienić – Komisja Europejska nakazuje Polsce podnieść stawkę VAT na te produkty do 22%. Jeśli rząd podniesie VAT, w przykładowej rodzinie z trójką dzieci, koszty ich utrzymania wzrosną o 7890 zł. Ponieważ około 47% rodzin w Polsce to rodziny z jednym dzieckiem, około 36% to rodziny z dwójką dzieci, a pozostała część to rodziny z trójką i więcej dzieci, łączne roczne wydatki polskich rodzin z tytułu podwyższonego VAT wzrosłyby o 2,42 miliarda złotych. Większe wydatki na te produkty dla dzieci mogą skutkować na przykład rezygnacją z części wydatków na edukację i zepchnięciem kolejnych rodzin bliżej marginesu biedy. Problemu raczej nie rozwiążą proponowane przez Komisję Europejską dopłaty dla rodziców.
Zdaniem badaczy z Centrum im. Adama Smitha odpowiednim remedium na polską biedę nie jest dalsze rozwijanie programów socjalnych. „To bardzo nieefektywne narzędzie – mówi Robert Gwiazdowski z Centrum im. Adama Smitha – Skuteczność programów socjalnych jest niska. Ze 100 złotych zabranych przez państwo podatnikom na pomoc potrzebującym trafia nie więcej niż 30-40%. Resztę pochłaniają koszty transakcyjne i administracyjne. Najbardziej skuteczne byłoby więc po prostu zmniejszenie obciążeń podatkowych. Zwłaszcza podatków pośrednich, którymi obłożone są produkty dla dzieci – niższy VAT na ubranka, pieluchy, buciki i inne tego typu produkty realnie zmniejszyłby koszt wychowania dzieci.”
Jednak na razie w Polsce wydatki na utrzymanie dzieci traktowane są niemal tak, jak wydatki na dobra luksusowe. Takim samy podatkiem obłożony jest zakup luksusowego samochodu i kupno tornistra dla dziecka. Zupełnie inaczej jest na przykład w Wielkiej Brytanii, gdzie obowiązuje zerowa stawka VAT na obuwie i ubranka dla dzieci, a kolejne rządy konsekwentnie odmawiają jej podniesienia, mimo nacisku Komisji Europejskiej zainteresowanej harmonizacją podatków pośrednich w Unii.
Przeciwko podwyżce VAT na ubranka i buty dziecięce protestują współpracujące w ramach nieformalnej Koalicji AntyVAT organizacje reprezentujące samotnych rodziców i rodziny zastępcze, dla których podwyżka VAT będzie dużym obciążeniem. Wspiera je Polska Izba Przemysłu Skórzanego, broniąca interesów rodzimych producentów. Członkowie Koalicji tłumaczą, że podwyżka VAT pogłębi skalę ubóstwa polskich rodzin. Sylwia Chutnik, prezeska Fundacji Mama mówi: „Teoretycznie „prorodzinne” rozwiązania (jak becikowe, czy wydłużenie urlopu macierzyńskiego) przynoszą więcej szkód niż korzyści. Wprowadzenie 22 % stawki VAT na ubrania i buty dziecięce przyczyni się do obniżenia standardu życiowego rodzin polskich. Dotknie to w szczególności rodziny niezamożne i osoby samotnie wychowujące dzieci.”
Jak mówi mec. Mateusz Kaczmarek ze spółki doradztwa podatkowego Modzelewski i Wspólnicy „Polska może walczyć o preferencyjną stawkę VAT na artykuły dziecięce podejmując inicjatywy na poziomie legislacyjnym Unii Europejskiej, zwłaszcza w Komitecie Doradczym ds. VAT, zmierzające do uwzględnienia przez Radę artykułów dziecięcych w Załączniku III do Dyrektywy 112.” Propozycja utrzymania obniżonej stawki VAT na ubranka i buciki dziecięce została już zgłoszona Komisji Europejskiej w czasie trwających do 12 maja konsultacji Komisji z partnerami społecznymi.
Komisja Europejska, motywując żądanie podwyżki VAT koniecznością harmonizacji podatków pośrednich, nie potrafi przytoczyć silnych argumentów na rzecz tezy o zniekształceniu rynku poprzez zróżnicowanie VAT w różnych krajach. O ile w przypadku produktów luksusowych o wysokiej wartości jednostkowej „turystyka zakupowa” miałaby rację bytu, o tyle wątpliwe jest, aby ludzie jeździli za granicę kupować ubranka i buciki dla dzieci. Warto również przypomnieć, że harmonizacja mogłaby przebiegać także w odwrotnym kierunku – można postulować zrównanie stawek w krajach członkowskich do najniższej stawki brytyjskiej. Byłoby to korzystne rozwiązanie nie tylko dla Polski, zwłaszcza w obliczu grożącej Europie Zachodniej zapaści demograficznej.
Walkę o utrzymanie niższej stawki podatku VAT na ubranka i buciki dziecięce popieraja także polscy europosłowie, Konrad Szymański i Genowefa Grabowska. Zdaniem Konrada Szymańskiego konsekwencje podwyżki dla budżetów rodzinnych będą opłakane. Z kolei Genowefa Grabowska wskazuje na znaczenie obniżonej stawki VAT dla kosztów utrzymania i wychowania dzieci. Możliwość stosowania obniżonej stawki mogłaby zdaniem europosłanki pomóc Polsce w podniesieniu wskaźnika dzietności, który obecnie jest jednym z najniższych w Europie. Niższe koszty utrzymania dziecka mogłyby stać się dla wielu rodziców zachęta do posiadania większej liczby dzieci.
Rozwiązanie, gdy wysokie podatki (w tym VAT) połączymy z rozbudowanym systemem socjalnym jest nieefektywne i kosztowne. W dodatku zmniejsza dochody obywateli i spycha część z nich poniżej progu ubóstwa, co znów zmusza rząd do zwiększenia zasiłków i prowadzi do dalszego wzrostu podatków. Znacznie efektywniejsza jest realna obniżka podatków, która pozostawia ludziom do dyspozycji większą część wypracowanego dochodu. Zaś niższe koszty utrzymania dzieci lepiej niż jakiekolwiek jednorazowe zapomogi zachęcają do powiększania rodziny i nie wymagaj kosztownego transferu środków.
Wychowanie i utrzymanie dziecka jest obecnie bardzo kosztowne. O ile jednak dla rodziców posiadanie dzieci wiąże się z materialnymi wyrzeczeniami, dla społeczeństwa jako całości większa liczba dzieci i ich lepsza „jakość” (zdrowie, wykształcenie, pracowitość) jest zasobem nie do przecenienia i stanowi o przyszłości kraju i jego gospodarki. To społeczeństwu i państwu powinno więc zależeć, by koszty wychowania dziecka były jak najmniejsze.
Strona (1/1)
Nie znaleziono komentarzy.
Aby móc dodawać komentarze do do tego artykułu musisz się zalogować.
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się u nas!.
PUELLANOVA nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Zastrzega sobie prawo do usuwania opinii bez podawania przyczyny.Przypominamy, że osoba zamieszczająca opinie zawierające treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwie, naruszające prawa PUELLANOVA lub innych osób albo naruszające zasady współżycia społecznego może ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.






