Partia Kobiet już zarejestrowana

Autor: | Data: 02-10-2007 | Kategoria: Ważne sprawy | Komentarzy: 10

Partia Kobiet, inicjatywa znanej pisarki, Manueli Gretkowskiej została zarejestrowana. Nie jest już jedynie „narodowym zrywem”, ale realną inicjatywą. Stała się partią gotową do walki o najwyższe stanowiska w kraju w czasie nadchodzących wyborów. Partia ma na celu przede wszystkim dobro wszystkich Polek. Chce móc ułatwić Polkom życie w naszym kraju. Nie nazywa się lewicową, feministyczną czy liberalną, ale po prostu – kobiecą. W dniu 11 stycznia 2007 roku Sąd Okręgowy w Warszawie wydał postanowienie w przedmiocie wpisu Partii Kobiet do ewidencji partii politycznych. Numer ewidencyjny partii EWP 259. Obecnie postanowienie jest już prawomocne. Prawomocne postanowienie Sądu w sprawie o wpis do ewidencji zostanie ogłoszone w Monitorze Sądowym i Gospodarczym oraz przekazane Państwowej Komisji Wyborczej. Ponadto zawiadamiam, iż w dniu 31 stycznia 2007 roku odbyło się zebranie Rady Sygnatariuszy Partii Kobiet. Na podst. § 37 statutu Partii Kobiet do dnia odbycia pierwszego Krajowego Zjazdu Partii rolę i kompetencje Krajowego Zjazdu Partii pełni Rada Sygnatariuszy. Na podst. § 33 ust.4 statutu Rada Sygnatariuszy podjęła uchwałę w sprawie wyboru przewodniczącej Rady Sygnatariuszy. Została nią Lidia Linda. Zgodnie z § 33 ust.4 Rada Sygnatariuszy zbiera się nie rzadziej niż raz na rok i jest zwoływana przez przewodniczącą Rady Sygnatariuszy.Na podst. § 30 ust.2 pkt 5 w związku z § 37 statutu Rada Sygnatariuszy podjęła uchwałę w sprawie wyboru Przewodniczącej Partii Kobiet. Została nią Manuela Gretkowska. Zgodnie z § 32 statutu do kompetencji Przewodniczącej Partii należy:1. kierowanie bieżącymi sprawami Partii,2. zwoływanie i proponowanie porządku obrad Krajowego Zjazdu Partii,3. zwoływanie i proponowanie porządku obrad Zarządu Krajowego,4. sporządzanie sprawozdań finansowych i informacji o działalności finansowej Partii,5. upoważnianie jednej z wiceprzewodniczących do zastępowania Przewodniczącej Partii,6. reprezentowanie na zewnątrz Partii.Działając na podstawie § 30 ust.2 pkt 6 w związku z § 37 statutu Rada Sygnatariuszy podjęła uchwałę w sprawie wyboru pozostałych osób wchodzących w skład Zarządu Krajowego Partii Kobiet.Wiceprzewodniczącą Zarządu Krajowego Partii Kobiet została Justyna Wasita,skarbnikiem Zarządu Krajowego Partii Kobiet została Anna Czelej,sekretarzem Zarządu Krajowego Partii Kobiet została Anna Godlewska,członkami Zarządu Krajowego Partii Kobiet zostali: Iwona Skrzypczak, Jacek Gąsior, Joanna Piech, Justyna Biernacka, Helena Magdalena Andrejczyk i Małgorzata Marczewska. Zgodnie z § 31 ust.2 statutu do kompetencji Zarządu Krajowego należy: 1. kierowanie sprawami Partii,2. przygotowanie programu działania Partii,3. powoływanie rad programowych i komisji eksperckich,4. sporządzanie sprawozdania dla Krajowego Zjazdu Partii,5. ustalanie list kandydatów do Sejmu, Senatu i Parlamentu Europejskiego,6. zatwierdzanie i w uzasadnionych przypadkach wprowadzanie zmian na listach kandydatów do sejmików województw,7. wprowadzanie w uzasadnionych przypadkach zmian na listach kandydatów do organów samorządu gminnego i powiatowego,8. udzielanie rekomendacji kandydatom do organów władzy publicznej,9. pełnienie funkcji komitetu wyborczego,10. zatwierdzanie sprawozdań finansowych i informacji o działalności finansowej Partii oraz wykonywanie innych czynności będących realizacją obowiązków wynikających z przepisów dotyczących partii politycznych,11. ustalanie wysokości składki członkowskiej,12. ustalanie wzoru deklaracji członkowskiej,13. ustalanie harmonogramu i zasad wyboru delegatów na zjazdy regionów i Krajowy Zjazd Partii oraz pozostałych władz Partii,14. tworzenie i rozwiązywanie organizacji regionalnych Partii oraz określanie i zmiana ich zasięgu działania,15. rozwiązywanie kół i organizacji powiatowych,16. uchylanie uchwał i decyzji władz Partii niższego szczebla,17. zwoływanie zebrań władz Partii w przypadku, gdy nie zrobi tego właściwa przewodnicząca,18. zawieszanie w prawach członka Partii w trybie § 11 ust. 9 bezwzględną większością głosów,19. podejmowanie uchwał o ustanawianiu przedstawicielstw za granicą oraz uchwał o wstąpieniu do organizacji międzynarodowych i występowaniu z tych organizacji. więcej na http://www.polskajestkobieta.org/index.php/?p=58

Przeczytaj artykuł »  

Warsztaty kreatywnego pisania online!

Autor: | Data: 01-18-2007 | Kategoria: Ważne sprawy | Komentarzy: 10

Warsztaty kreatywnego pisania online w Broszka.pl i Bosonoga.pl 23 stycznia startują warsztaty kreatywnego pisania online organizowane przez księgarnię internetową Bosonoga.pl oraz serwis społecznościowy Broszka.pl. Program warsztatów opracowała znana pisarka i tłumaczka Danuta Dowjat. Jej warsztaty na Festiwalu Progessteron okazały się tak dużym sukcesem, że obecnie postanowiono dać również Internautkom szansę uczestniczenia w podobnym programie.. Broszka.pl, jako serwis promujący ciekawe przedsięwzięcia dla kobiet, okazała się idealnym miejscem dla organizatorek warsztatów. Pierwsze, próbne warsztaty, jakie odbyły się w Broszce w grudniu, dotyczyły pisania kartek świątecznych. Kolejnym krokiem są warsztaty kreatywnego pisania recenzji książkowych, a następnie opowiadań. Broszka.pl to społeczność internetowa reklamująca się hasłem: „Pisz i twórz jedyny autorski serwis dla ludzi, którym się chce!”. Broszka.pl jest tworzona przez 3 rzeczywiste, choć anonimowe postacie:Plazmę, Maurycję i Met, które poznały się w wirtualnym świecie. Broszka.pl jako serwis opiniotwórczy, nie jest przeznaczona tylko dla kobiet. Artykuły piszą nie tylko autorki serwisu, ale także sami użytkownicy, można też prowadzić prywatne blogi. To miejsce, w którym można podyskutować o swoich problemach, dowiedzieć się, co warto przeczytać, obejrzeć, czy dokąd wybrać się w podróż. Broszka.pl działa od 13 czerwca 2006 roku. Od tego momentu autorki wraz z użytkownikami napisały ponad 500 artykułów zgromadzonych w 10 działach tematycznych. Bosonoga.pl to księgarnia internetowa „dla kobiet biegnących przez życie". Powstała 1 października 2006 roku z myślą o aktywnych, mądrych, niezależnych kobietach, które pragną rozwijać się, realizować swoje marzenia, przełamywać ograniczające je stereotypy. Tytuły książek zostały dobrane z dużą starannością pod kątem pań - ich problemów, zainteresowań, relacji, historii, zdrowia. Oferta księgarni liczy już 800 pozycji książkowych. Czas realizacji i terminy dostaw są równie korzystne, co w znanych księgarniach internetowych. Już wkrótce na czacie w Bosonogiej będzie można porozmawiać ze znanymi pisarkami. Zespół Broszki i Bosonogiej zaprasza do udziału w warsztatach w Broszce nie tylko kobiety. Główną nagrodą będzie udział w warsztatach twórczego pisania prowadzonych przez Danusię Dowjat już nie w świecie wirtualnym, ale w „realu”. Zwycięzcę wyłonią internauci wraz z zespołami Broszki oraz Bosonogiej. Kontakt:maurycja@broszka.pl

Przeczytaj artykuł »  

Polska Jest Kobietą! Partia Manueli Gretkowskiej

Autor: | Data: 12-7-2006 | Kategoria: Ważne sprawy | Komentarzy: 10

Manuela Gretkowska tworzy partię! Jej felieton w Przekroju okazał się przełomowym tekstem, który wiele polskich kobiet, w tym także znanych działaczek, artystek, dziennikarek, pobudził do działania. Słynna pisarka chce stworzyć partię, dzięki której kobiety będą mogły nie tylko głośno mówić o swoich potrzebach, ale przede wszystkim – mieć wpływ na ważne decyzje państwowe. Czujesz, że to, co dzieje się w naszym kraju, dzieje się obok ciebie, masz wrażenie, że mężczyźni bez twojej zgody decydują w twoich sprawach, masz dość szowinizmu w polityce i chcesz mieć wpływ na przyszłość Polski? Zastanów się, być może pomysł Manueli Gretkowskiej jest skierowany właśnie do ciebie! zapraszamy na stronę http://www.polskajestkobieta.org/ Założycielka i pomysłodawczyni pisze o partii:„Politycy zmieniają się, odchodzą z rządu a kwestia polepszenia warunków życia kobiet i ich praw zostaje niezmieniona. Dlatego uważam, że kobiety powinny założyć własną partię, bez wzgledu na lewicowe czy prawicowe poglądy. Kobiety, które sa aktualnie w parlamencie nie reprezentują wystarczająco naszych interesów. Tkwiąc w sporach ideologicznych nie załatwimy nawet tego minimum spraw dotyczacych nas wszystkich i najbardziej bezbronnych - dzieci.· opieki medycznej nad kobietami ( zwlaszcza w okresie ciąży, porodu, badań okresowych) · przywrócenie funduszu alimentacyjnego · przyznanie nie jałmużny, ale godnych zasiłków wystarczających na wychowanie dziecka w ubogich rodzinach · zlikwidowanie domów dziecka na rzecz domów rodzinnych · wyrówananie płac z mężczyznami · zaostrzenie kar w przypadku maltretowania kobiet, gwałtu czy zmuszania do prostytucji · realna polityka prorodzinna · opieka nad samotnymi matkami · edukacja seksualna · refundacja środków antykoncepcyjnych i leczenia niepłodności· możliwość samostanowienia w kwestiach planowania rodzin Nowoczesne państwo, to juź nie tort z ktorego ktoś chce wyszarpać swój kawałek kosztem innych grup. To elastyczny mechanizm dostosowujący się do zmian społecznych. Dzięki nim jak w europejskich krajach anglosaskich czy skandynawskich modernizuje się gospodarka i model opieki socjalnej. Polegający na zdobytym doswiadczeniu, źe taniej zapobiegać niż ponosić koszty złej polityki społecznej. Według badań socjologicznych jeśli nie ingeruje się w źycie dzieci zanim ukończą pięć lat, na całe źycie utrwalają się w nich negatywne wzorce spoleczne. Nasze źądania mają doprowadzić do reform skostniałego państwa, unowocześnieniu go tak, by nasze dzieci miały podobne warunki do rozwoju jak w nowoczesnych krajach Unii Europejskiej.Chodzenie z pikietami pod sejm, manifestacje , zbieranie podpisów, są szlachetną i heroiczną formą protestu ale jak widać nieskuteczną, dlatego kobiety powinny wejść do sejmu. Stworzyć realną siłe nacisku politycznego - partię. Nie musimy się tylko buntować, żyjemy w demokracji i moźemy sięgnąć po swoje prawa zgodnie z zasadami państwa demokratycznego. Wierze, że sie to nam uda i kobiety bedą miały w nowym parlamencie partię reprezentującą swoje interesy. Polepszenie losu kobiet, jest w interesie naszego kraju, więc każdy świadomy tego mężczyzna jest mile widziany wśród nas! ich ilość w zarządzie partii będzie wyznaczona przez parytet. Ważne są nie cechy płciowe, ale cechy umysłu - przekonanie, że zmodernizowanie Polski jest możliwe przez polepszenie losu kobiet.” Kobiety, które do tej pory bały się, nie miały okazji, czy po prostu nie wiedziały, że w ogóle mogą, spróbować swoich sił w polityce, mogą zapisać się do partii, żeby móc mieć wpływ na wszystko, co dzieje się w Polsce, która, tak jak my, JEST KOBIETĄ!

Przeczytaj artykuł »  

Zaproszenie na szkolenia

Autor: | Data: 12-7-2006 | Kategoria: Ważne sprawy | Komentarzy: 10

Serdecznie zapraszamy Panie, będące właścicielkami lub pracownicami firm mikro, małych i średnich, do udziału w warsztatach i szkoleniach internetowych z zakresu zarządzania. Uczestnictwo w warsztatach i szkoleniach jest nieodpłatne (sfinansowane z funduszy unijnych). Szkolenia będą udostępniane sukcesywnie do końca 2007 roku. 20 listopada 2006 w Warszawie odbył się pierwszy warsztat. Na kolejne spotkania zapraszamy do Nowej Soli, Chełmu oraz Kielc. W programie warsztatu m.in. zarządzanie zmianą w przedsiębiorstwie. Więcej informacji na stronie http://www.akademiaparp.gov.pl/ Dodatkowych informacji udzieli pani Aneta Grzyb-Hejduk estakada.pl ekspert kluczowy ds. szkoleń Akademii PARP tel. (22) 444 10 44 msp@estakada.pl

Przeczytaj artykuł »  

Polskie tradycje i zwyczaje bożonarodzeniowe

Autor: | Data: 12-1-2006 | Kategoria: Ważne sprawy | Komentarzy: 10

Tradycje świąteczne  w Polsce Pierwsza gwiazdka, pięknie przystrojona choinka i opłatek to jedne z najważniejszych symboli Bożego Narodzenia. Warto poznać znaczenie tych znaków i związane z nimi tradycje. Pierwsza GwiazdkaJest symbolem Gwiazdy Betlejemskiej, której pojawienie się towarzyszyło narodzinom Jezusa. Dzięki niej pasterze, Trzej Królowie mogli dotrzeć do miejsca narodzin Zbawiciela. Dziś oczekujemy pierwszej gwiazdy, jaka pojawi się na wigilijnym niebie. Dopiero, gdy ona zabłyśnie możemy, według tradycji, siąść do stołu i podzielić się opłatkiem. OpłatekJego nazwa wzięła się z łacińskiego słowa oblatum i znaczy tyle co dar ofiarny. Jest to nic innego, jak cienki kawałek wypieczonej mąki pszennej i wody. Na nim widnieją obrazy związane z Bożym Narodzeniem. Dzielenie się chlebem ma korzenie w pogańskich tradycjach. Z czasem przeszło ono na stałe do zwyczajów chrześcijańskich, a dziś dzielimy się opłatkiem przed wieczerzą wigilijną, składamy sobie życzenia. Życzenia, jakie składamy sobie podczas dzielenia się opłatkiem powinny być szczere, wybaczamy sobie wtedy wszystkie winy, aby zasiąść do kolacji pogodzeni i z czystymi sercami. Sianko wigilijneKładziemy je pod białym obrusem na stole, przy którym będziemy spożywać wigilijną kolację. Symbolizuje oczywiście miejsce, w jakim przyszedł na świat Jezus – szopkę i siano, na którym leżał po urodzeniu. ChoinkaUbierana zazwyczaj w dzień wigilijny lub 23 grudnia. Kiedyś były to przystrojone snopy siana bądź gałęzie. Z czasem zwyczaj przynoszenia do domu i ubierania w różne ozdoby sosnowego drzewka, przeniósł się z Niemiec do innych chrześcijańskich krajów. Ozdoby choinkowe powinny być związane z symboliką Bożego Narodzenia, a na jej szczycie wiesza się bombkę w kształcie gwiazdy betlejemskiej. Kiedyś wieszano jabłka, które prawdopodobnie symbolizowały biblijną przypowieść o Adamie i Ewie, dziś jabłka zastępujemy szklanymi bombkami. Zielone drzewko to symbol życia i narodzin Zbawiciela. Lampki choinkowe powinniśmy zapalić po raz pierwszy dopiero po pojawieniu się pierwszej gwiazdki. [s] KolędyZaczynamy je śpiewać przy wigilijnym stole. Są to pieśni, które opowiadają o Narodzeniu Pana. Ich nazwa pochodzi z łaciny – calendae, co oznaczało pierwszy dzień miesiąca. Pierwsze „kolędy” były śpiewane przez Rzymian w ramach uroczystego uczczenia pierwszego stycznia, potem zwyczaj śpiewania pieśni przejęli chrześcijanie, aby czcić narodziny Jezusa. Najstarsza polska kolęda to „Zdrów bądź królu anielski” i pochodzi z ok. 1420 roku. Prezenty Najprzyjemniejszy, dla wielu, zwyczaj bożonarodzeniowy. Dziś to one głównie kojarzą się  Bożym Narodzeniem. Pierwotnie ten zwyczaj był związany wyłącznie z osobą św. Mikołaja, dziś, za Lutrem przyjmujemy, iż są to podarki od małego Jezusa. StajenkaW niej narodził się Jezus. Jest także symbolem nas samych. Jesteśmy jak stajenka, w której nie zawsze jest czysto, w której dobro przeplata się ze złem. Jednak to właśnie do stajenki, a więc i do nas, zwykłych ludzi, przychodzi Jezus, rozświetla nasze życia i daje nam nadzieję, miłość i wiarę. Bóg rodzi się w nas! PasterkaTradycyjna msza odprawiana w nocy z 24 na 25 grudnia. Symbolizuje czuwanie pasterzy przy żłobie Jezusa. Uczestniczymy w niej razem z najbliższymi. jest najważniejszym momentem w czasie Świąt Bożego Narodzenia.

Przeczytaj artykuł »  

Halloween

Autor: | Data: 10-26-2006 | Kategoria: Ważne sprawy | Komentarzy: 10

 

Przeczytaj artykuł »  

ABC ślubu - portal dla przyszłych małżonków

Autor: | Data: 09-7-2006 | Kategoria: Ważne sprawy | Komentarzy: 10

Abcslubu.pl ratunkiem dla zapracowanych.Organizacja wesela napawa strachem przed złodziejem tak cennego dla nas czasu. Poszukiwania restauracji, zespołu muzycznego, sukni ślubnej, fotografa to niezbędne przedsięwzięcia przed najważniejszym dniem w życiu. W dobie Internetu można zorganizować wesele nie wychodząc z domu. Dzięki nowemu portalowi weselnemu www.abcslubu.pl wszystkie informacje są w zasięgu ręki.Portal www.abcslubu.pl ruszył 2czerwca 2006 roku mając największą bazę startową - 750 firm. Struktura portalu została podzielona na wszystkie potrzebne kategorie weselne z ciekawą wizualizacją fleszową. Stronę zaopatrzono w łatwą nawigację i zaawansowaną wyszukiwarkę w opcję ceny, co z gruntu daje Szukającemu wstępną selekcję firm. Docelowo portal ma skupiać 5000 firm.Portal działa dwutorowo – dla Oferujących i Szukających.www.abcslubu.pl to portal wyświetlający się w wyszukiwarce Google po słowach klucz: ślub, obrączki, wesele jako pierwszy (dane od 01.06-20.07.2006). Oferujący ma do wyboru 4 propozycje abonamentów i reklamę swojej firmy w szerokim zakresie (umieszczenie danych teleadresowych, przekierowanie do macierzystych stron www , galerię zdjęć oraz podpięcie plików video, mp3). Miesięczny wydatek kilkunastu złotych gwarantuje zaistnienie w Internecie bez konieczności posiadania własnej strony, zwiększenie zysków, możliwość porównania ofert konkurencji i dostępność serwisu 24h/dobę!"ABC.jpg"Dla Szukających oprócz bardzo ważnego katalogu firm branży weselno-ślubnej zawieszono grę zręcznościową „zdążyć na ślub” gwarantującą zwycięscy zdobycie nagrody głównej, którą jest zorganizowanie wesela do kwoty 20 000 pln . Ten unikalny pomysł i chęć wygranej podnosi rangę strony oraz liczbę odwiedzających.Dodatkowo portal ma kilka udogodnień wyróżniających go na tle konkurencji – opcje „przypominacza” dla zapominalskich o ważnych datach bliskiej osoby i kalkulator kosztów weselnych.www.abcslubu.pl to pierwszy w Polsce portal z tak dużą kampanią reklamową promująca markę.Target portalu, to ludzie młodzi, zapracowani miedzy 20-35 rokiem życia.W dobie Internetu to najszybsza droga informacji i wygodna forma czasowa dla Szukających.Serwis zaczyna budować społeczność a poczta pantoflowa informacji internetowej to najskuteczniejsza forma reklamy.Dodatkowe informacje mogą Państwo uzyskać od właściciela portalu Dariusza Barskiego reprezentującego firmę 4U2 CONSLULTING pod nr telefonu : 0500-200-022 lub adresem email: dariusz.barski@4U2.com.plhttp://www.abcslubu.pl

Przeczytaj artykuł »  

Kobieta w małżeństwie

Autor: | Data: 08-11-2006 | Kategoria: Ważne sprawy | Komentarzy: 10

Tekst odpowiada na najważniejsze pytanie dotyczącę małżeństwa. Kto go może udzielić, czym jest wspólnota małżeństwa, jakie są obowiązki partnerów, kto nie może wstąpić w związek małżeński. To wszystko i wiele innych odpowiedzi na nurtujące wiele kobiet pytania w artykule z serwisu Kobieta i Prawo. Kto udziela małżeństwa? Małżeństwo zawierane jest przed kierownikiem urzędu stanu cywilnego lub przed duchowym określonego kościoła lub związku wyznaniowego. Małżeństwo zostaje wówczas zawarte, gdy mężczyzna i kobieta zawierający związek małżeński podlegający prawu wewnętrznemu kościoła albo innego związku wyznaniowego w obecności duchownego oświadczą wolę jednoczesnego zawarcia małżeństwa podlegającego prawu polskiemu i kierownik urzędu stanu cywilnego następnie sporządzi akt małżeństwa."35.jpg" fot M.Pawłowicz Małżeństwo - to nie tylko ślub i wesele, ale przede wszystkim poważna decyzja na całe życie.Jaki jest najniższy wiek do zawarcia małżeństwa? Nie może zawrzeć małżeństwa osoba nie mająca ukończonych lat osiemnastu. Jednakże z ważnych powodów sąd opiekuńczy może zezwolić na zawarcie małżeństwa kobiecie, która ukończyła lat szesnaście, a z okoliczności wynika, że zawarcie małżeństwa będzie zgodne z dobrem założonej rodziny. Najbardziej typowym przypadkiem, w jakim dochodzi do zezwolenia przez sąd na zawarcie związku małżeńskiego kobiecie poniżej 18 roku życia jest ciąża. "wwwfeminalegis.jpg"Kto nie może zawrzeć małżeństwa?• osoba ubezwłasnowolniona całkowicie• osoba nie mająca ukończonych lat 18- co do zasady, ponieważ z ważnych powodów sąd opiekuńczy może zezwolić na zawarcie małżeństwa kobiecie, która ukończyła lat 16, a z okoliczności wynika, że zawarcie małżeństwa będzie zgodne z dobrem założonej rodziny.• osoba dotknięta chorobą psychiczną albo niedorozwojem umysłowym- co do zasady, ponieważjeżeli stan zdrowia lub umysłu takiej osoby nie zagraża małżeństwu ani zdrowiu przyszłego potomstwa i jeżeli osoba ta nie została ubezwłasnowolniona całkowicie, sąd może jej zezwolić na zawarcie małżeństwa• osoba, która już pozostaje w związku małżeńskim;• Nie mogą zawrzeć ze sobą małżeństwa krewni w linii prostej, rodzeństwo ani powinowaci w linii prostej, jednak z ważnych powodów sąd może zezwolić na zawarcie małżeństwa między powinowatymi. Powinowaci w linii prostej to np. zięć i teściowa, synowa i teść. • Nie mogą zawrzeć ze sobą małżeństwa przysposabiający i przysposobiony (czyli adoptujący i adoptowany). Jakie dokumenty są potrzebne do zawarcia małżeństwa? Odpisy aktów urodzenia wstępujących w związek małżeński;Jeśli któraś z osób uprzednio była żonata/zamężna- dokument stwierdzający ustanie małżeństwa ( dla wdowców i wdów- odpis aktu zgonu małżonka, dla rozwiedzionych odpis aktu małżeństwa z odpowiednią adnotacją). [s]Czy w trakcie trwania małżeństwa można żądać alimentów od współmałżonka? Tak, jeśli małżonek nie przyczynia się do zaspokajania potrzeb rodziny (np. nie uczestniczy w kosztach utrzymania mieszkania, zakupach żywności) wówczas można złożyć pozew o tzw. alimenty małżeńskie.  Poza tym, jeżeli jeden z małżonków pozostających we wspólnym pożyciu nie spełnia ciążącego na nim obowiązku przyczyniania się do zaspokajania potrzeb rodziny, sąd może nakazać, ażeby wynagrodzenie za pracę albo inne należności przypadające temu małżonkowi (np. z tytułu renty czy emerytury) były w całości lub w części wypłacane do rąk drugiego małżonka. Ważne tu jest aby małżonkowie pozostawali we wspólnym pożyciu.  Osobną sprawą jest możliwość wystąpienia do sądu o alimenty na dzieci w trakcie trwania małżeństwa. Ustanie wspólności majątkowej w trakcie trwania małżeństwa Wspólność majątkowa pomiędzy małżonkami może być zniesiona na dwa sposoby- po pierwsze na mocy umowy małżeńskiej (tzw. intercyzy), w formie aktu notarialnego lub na mocy wyroku sądu. Forma umowna będzie adekwatna w tych przypadkach, gdy małżonkowie są zgodni co do decyzji o zniesieniu wspólności. W trakcie trwania małżeństwa każdy z małżonków z ważnych powodów może żądać zniesienia przez sąd wspólności majątkowej zarówno ustawowej, jak i umownej (jeśli wcześniej małżonkowie taką umowę zawarli). Do ważnych powodów może należeć np. to , że małżonkowie nie mieszkają ze sobą, mieszkają ze sobą, ale każde z nich prowadzi odrębne gospodarstwo, jeden z małżonków nie przyczynia się do utrzymania domu i zaciąga długi na swoje potrzeby. Jeśli sąd zdecyduje o zniesieniu wspólności majątkowej, wówczas ustaje o¬na z dniem oznaczonym w wyroku, który ją znosi. Oznacza to, że w wyjątkowych przypadkach można wystąpić o zniesienie wspólności z datą wsteczną.  Ponadto, wspólność majątkowa małżeńska ustaje z mocy prawa w razie ubezwłasnowolnienia jednego z małżonków.  Prawa małżonków Małżonkowie mają równe prawa i obowiązki w małżeństwie. Są zobowiązani do wspólnego pożycia, do wzajemnej pomocy i wierności oraz do współdziałania dla dobra rodziny, którą przez swój związek założyli.  Małżonkowie decydują o wszelkich istotnych sprawach dotyczących rodziny wspólnie. Jeśli nie mogą się porozumieć, wówczas każde z nich może się zwrócić do sądu o rozstrzygnięcie.  Oboje małżonkowie są zobowiązani, każdy według swych sił oraz swych możliwości zarobkowych i majątkowych, przyczyniać się do zaspokajania potrzeb rodziny, którą przez swój związek założyli. Wypełnianie tego obowiązku może polegać także, w całości lub w części, na osobistych staraniach o wychowanie dzieci i na pracy we wspólnym gospodarstwie domowym. Oznacza to, że zaspokajanie potrzeb rodziny może polegać np. na tym, że jedno z małżonków pracuje zawodowo i zarabia na utrzymanie rodziny, a drugie zajmuje się wychowaniem dzieci i pracą w gospodarstwie domowym. Oba te zajęcia uważane będą za tożsame co do swojej wartości.  http://www.kobietaiprawo.pl/

Przeczytaj artykuł »  

Szczęście bez pary

Autor: | Data: 08-1-2006 | Kategoria: Ważne sprawy | Komentarzy: 10

Socjolodzy biją na alarm – instytucja małżeństwa jest zagrożona. W coraz większej ilości państw, a w tym także i Polsce coraz więcej jest samotników, coraz mniej osób żyje w stałych związkach. Królują w tym kobiety. To one coraz częściej odwracają się od propozycji małżeństwa i chcą żyć na własną rękę. Dobrze to czy źle?Bycie singlem ma wiele zalet, które osoby samotne podkreślają w rozmowach. „Mogę iść na imprezę i nie przejmować się tym, co powie mąż. Mogę podrywać coraz to nowych facetów, spać z kim chcę i na jakich zasadach chcę!” mówi 28-letnia singielka, Beata. Niewątpliwie bycie samotnym daje ogromne poczucie swobody. Nie jest się ograniczonym przez nikogo, tylko przez siebie. Single mają większe możliwości poszukiwania nowych wrażeń, które tak bardzo są potrzebne człowiekowi XX wieku. single1.jpgwww.singletour.plStresująca praca, pogoń za sukcesem, pieniądzem nie zawsze daje czas i chęć na tworzenie stałego związku. Dlatego bycie singlem stało się już nie przejściowym etapem, ale stylem życia. Chociaż w Polsce wciąż większość kobiet czuje, że tylko przy kochającym partnerze znajdzie prawdziwe szczęście, coraz więcej jest takich, które szuka ich w gronie przyjaciół, kochanków i znajomych. Związki nie zawsze sprzyjają zawieraniu nowych znajomości, szczególnie tych damsko-męskich. Łatwiej jest wejść w nowe towarzystwo bez niepotrzebnego „bagażu”. „Kiedyś byłam z mężczyzną, który mnie kochał i starał się być dla mnie dobry, ale… nie potrafił zrozumieć, że mam swoich przyjaciół, których towarzystwo było dla mnie ważne. Obrażał się, kiedy wychodziłam wieczorem, a ze mną chodzić nie chciał” - zwierza się 30-letnia Edyta.  Łatwiej jest być samej, niż znaleźć takiego partnera, który zaakceptuje potrzebę ciągłego obracania się w towarzystwie.Partner może blokować także podejmowanie nowego hobby. Chce, żeby jego kobieta była przy nim, a nie bawiła się ze znajomymi na nartach, których on nie lubi. Singielka może robić co jej się żywnie podoba i nikt jej tego nie zabroni. Singielce nikt nie broni rozwijać się zawodowo, nie ma pretensji, kiedy zamiast 8, spędza w pracy 12 godzin. Wieczorem może wypić sobie 2 drinki, ubrać się w brzydki dres i to jej sprawa, jak będzie wyglądać. Singielka stawia na siebie. Nie musi martwić się o kogoś drugiego. Może pozwolić sobie na bycie egoistką i nikt nie ma prawa mieć do niej o to pretensji. Nie ma męża, rodziny, nie musi martwić się, czy dzieci nie mają za mało kontaktu z matką, i czy mąż czasem nie spędza nocy z ponętną blondynką. [s]W naszym patriarchalnym społeczeństwie to kobieta musi dbać o dom, a do tego zarabiać i być jeszcze atrakcyjną i zadbaną. Dlatego małżeństwo, czy stały związek może być dla kobiety instytucją „nieopłacalną”. Być może tak będzie, dopóki ci mężczyźni, którzy jeszcze tego nie rozumieją, pojmą, co znaczy prawdziwe partnerstwo. Jeśli panowie nie nauczą się prać, sprzątać i gotować na równi z kobietami może czekać nas poważny kryzys małżeństwa! Nikt nie chce być więźniem w swoim domu, a małżeństwo może stać się dla kobiety takim miejscem. Wiele woli nawet nie próbować i od razu decydują się na życie w samotności.Jednak bycie singielką ma także swoje wady. Jeśli brak oparcia w męskiej połówce nią nie jest, to na pewno problemem jest presja społeczeństwa. Złośliwe ciotki i wujkowie, koleżanki, koledzy potrafią nieźle samotnej dokuczyć ciągłymi pytaniami o narzeczonego. Jeśli singielka nie uodporni się na takie dogryzania, może być jej naprawdę ciężko. Problemem są często także zamężne koleżanki, które wolą unikać towarzystwa samotnych, szczególnie tych atrakcyjnych. Singielka może być przecież zagrożeniem dla związku, jeśli nie realnym – to powstałym w głowie zamężnej koleżanki. Dlatego zazwyczaj krąg znajomych singli ogranicza się do takich samych, jak oni – samotnych. W towarzystwie zakochanych par czują się nieswojo, a i pary nie zawsze akceptują wokół siebie „nieparzystych”. Samotność, szczególnie w wydaniu kobiecym często postrzegana jest jako coś poniżającego. Jest sama, więc pewnie nie jest na tyle atrakcyjna, mądra, dobra, żeby ktoś się nią zainteresował. Mało komu przyjdzie do głowy, że ona CHCE być sama. Kobiety zaczynają rozumieć, że małżeństwo czy stały związek to nie jedyna recepta na szczęście. Można być samej i można być szczęśliwą. Jednak czy taki stan na pewno może trwać wiecznie? Czy pewnego dnia singielce nie będzie brakować męskiego ramienia przy boku, nie zatęskni za telefonami ponaglającymi ją do powrotu z pracy? Czy zamiast kolejnej lekcji windsurfingu nie wolałaby pojechać na romantyczną wycieczkę nad jezioro z kochającym mężczyzną. Nie będzie chciała, żeby ktoś wreszcie opieprzył ją za bałagan w pokoju, nie pozwoli odżywiać się zupkami w proszku, komu czasem trzeba będzie ugotować obiad, albo poprosić o wytapetowanie ścian…? Może nie. Może prawdziwa singielka nigdy nie zatęskni za życiem w związku. Ale jak jest naprawdę, ona sama musi sobie na to pytanie odpowiedzieć. A może wystarczy, że w jej życiu pojawi się „ten” mężczyzna, który zrozumie jej potrzeby, zaakceptuje wszystkie wady i zalety, pomoże w domu, a wtedy okaże się, że bycie singlem było dla niej jednak tylko etapem. Tylko gdzie takich ideałów szukać?;)Dla wszystkich singli poszukujących przyjaciół, znajomych, a może i miłości zapraszamy na stronęwww.singletour.pl

Przeczytaj artykuł »  

Seks i antykoncepcja wg Polaków

Autor: | Data: 07-26-2006 | Kategoria: Ważne sprawy | Komentarzy: 10

Badania firmy Janssen Cilag pokazały, czym jest dla większości Polaków seks oraz, jakie metody antykoncepcyjne są wśród nas najbardziej popularne.Niektóre z wyników badań są zaskakujące, inne wręcz szokujące. Jak ważny jest dla nas seks? Ile wiemy o antykoncepcji? Tego dowiesz się czytając poniższy raport Anny Gizy Poleszczuk z Instytutu Socjologii UWCzym jest dla Polaków życie seksualne?Dla 23% polskich kobiet w wieku 18 – 40 lat życie seksualne jest wciąż czymś wstydliwym; czymś, o czym nie lubią z nikim (co oznacza, że również z partnerem) rozmawiać. Wśród mężczyzn jest to znacząco niższy procent – seksualność męska nie stanowiła historycznie tematu tabu. Jednocześnie dla przeważającej większości (57%) kobiet – i dla większej jeszcze nawet proporcji mężczyzn, życie seksualne jest ważne. Jego waga wynika przede wszystkim z roli więziotwórczej. Przyjemność czerpana z życia seksualnego znajduje się dopiero na trzecim miejscu w hierarchii znaczenia, jakie ma dla Polaków seks. Na miejscu pierwszym znajduje się bliskość i czułość obojga partnerów, a na drugim – spełnienie (dowód) miłości. Można więc powiedzieć, że Polacy nie traktują seksu jako źródła przyjemności, niezależnego od uczuć. Przeciwnie: seks jest wyrazem i środkiem wyrażania emocji. Można więc zadać pytanie o to, dlaczego sfera tak ważna jest dla około ¼ kobiet jednocześnie wstydliwa? Wydaje się, że podstawowym problemem jest tu – przewijający się w dalszej części badań, problem płaszczyzny i języka, jakim można mówić o życiu seksualnym. Życie seksualne wymaga bowiem wyjątkowo delikatnego wyważenia dyskursu poradniczo-medycznego, czy wręcz technicznego (pozycje, sfery erogenne, gra wstępna...) z dyskursem o miłości (fascynacji, tajemnicy, uniesieniu). W romansach nikt nie wdaje się w szczegóły techniczne – po prostu „uniósł ją w swoich potężnych ramionach” czy „zadrżała w ogniu jego płomiennego wzroku”; w poradnictwie czy, co gorsza, w książkach medycznych, znajdziemy instruktaż bądź fachowe słownictwo, ale za grosz uczuć. Z danych wyraźnie wyłania się obraz społeczeństwa, w którym życie seksualne nie jest elementem przekazu kulturowego (tradycji) w rodzinie. Polki czerpią informacje przede wszystkim z prasy/literatury oraz – od lekarza ginekologa. I już w tym miejscu ujawnia się pewien deficyt: otóż mężczyźni nie czytają prasy (literatury) kobiecej, ani tym bardziej nie chodzą do ginekologa. Skąd więc polscy mężczyźni mogą znać kulturę i tajniki życia seksualnego, a także problemy i odpowiedzialność, które się z nim wiążą? Skąd Polacy mogą uczyć się jak mówić o życiu seksualnym, i jak je kultywować? Badani dostrzegają ten brak: wskazują na niedostatek przekazów prasowych, ale także medycznych i, ogólnie, edukacyjnych. Seks jest dla nich ważny, i traktują go jako element budowania więzi partnerskiej – a jednocześnie część z nich nie ma narzędzi, żeby o nim mówić w sposób nie powodujący uczucia zażenowania (wstydu).AntykoncepcjaO środkach antykoncepcyjnych mówi się – choć trudno ocenić, jak często, w kategoriach hedonizmu, chęci uniknięcia głębszych związków czy odpowiedzialności. Bywa, że ich stosowanie jest nacechowane negatywnie. Mimo to dla jedynie około 10% badanych środki antykoncepcyjne są czymś wstydliwym, o czym wolą nie rozmawiać. Wyniki wszystkich badań pokazują, że dla Polaków dzieci i rodzina wcale nie zeszły na dalszy plan. Ale w nowych warunkach życia trzeba inaczej realizować stare wartości. Wydłuża się okres kształcenia – połowa młodych Polaków podejmuje studia; przez pierwszy okres pracy towarzyszy nam niepewność i konieczność dużych „inwestycji” w przyszłość zawodową; dzieci stają się coraz „droższe” – coraz więcej kosztuje ich edukacja, wymagają coraz więcej troski, czasu, zachodu. Środki antykoncepcyjne są umieszczane [s]w perspektywie odpowiedzialności za prokreację, a nie w perspektywie „beztroskiej zabawy”.19% badanych deklaruje mimo to, że – prowadząc aktywne życie seksualne, nie stosuje żadnych zabezpieczeń. Najczęściej jako powód podają, że „nie potrzebują” – motywy „pryncypialne” pojawiają się marginalnie (2% spośród niestosujących antykoncepcji podaje jako powód, że to „wbrew przekonaniom”). Rzadko również pojawiają się obawy o zdrowie – choć skądinąd bezpieczeństwo zdrowotne jest jednym z dwu najważniejszych kryteriów wyboru preparatu antykoncepcyjnego.Jaka antykoncepcja?Najczęściej stosowanym środkiem antykoncepcyjnym jest w Polsce prezerwatywa, pigułka doustna, stosunek przerywany (wciąż niemal 20%). Sposoby naturalne (kalendarzyk, metoda termiczna) są rzadko wymieniane. Co więcej: Polacy są zadowoleni ze stosowanych przez siebie metod nawet mimo faktu, że zdają sobie sprawę z istnienia bardziej nowoczesnych i wygodnych preparatów (plasterki, pigułki doustne) i kobiety chciałyby ich spróbować. Polacy uważają przy tym, że bezpieczna i wygodna antykoncepcja przyczynia się do podniesienia jakości życia seksualnego.Dlaczego więc wciąż antykoncepcja jest w Polsce realizowana w sposób dość ryzykowny (stosunek przerywany) lub niewygodny (prezerwatywa)?Musimy wziąć pod uwagę, że główną barierą są tu wizyty u ginekologa: z jednej strony to ginekolog jest dla kobiet podstawowym, najważniejszym źródłem informacji o antykoncepcji, z drugiej zaś – nowoczesne preparaty wymagają konsultacji z lekarzem i regularnych wizyt. Jeśli tak jest, to na przeszkodzie nowoczesnej antykoncepcji stoi przede wszystkim brak nawyku polskich kobiet do dbania o swoje zdrowie. W przypadku pigułki doustnej, 37% używających ją kobiet mówi, że została im ona polecona przez lekarza; w przypadku stosunku przerywanego i prezerwatywy kobiety rzadko powołują się na rekomendację ginekologa... Albo więc kobiety nie chodzą do ginekologa – a więc nie ma im kto polecić czy dobrać środków antykoncepcyjnych; albo też nie rozmawiają z ginekologiem o antykoncepcji. Oczywiście, mężczyźni są w jeszcze gorszej sytuacji – nie ma im kto doradzić (oprócz kolegów), a i zapewne w prasie męskiej nie ma na ten temat porad.[s]W efekcie więc przeważa w Polsce antykoncepcja „domowa” w tym znaczeniu, że dostępna bez konsultacji z lekarzem. Jeśli badani twierdzą, że jest to wygodna metoda – to zapewne bardziej mają tu na myśli oszczędzanie sobie czasu i zachodu z regularnymi kontrolami niż rzeczywistą wygodę użycia (trudno poważnie twierdzić, że stosunek przerywany jest wygodniejszy w użyciu niż pigułka czy plasterek). Jest to też, według badanych metoda bezpieczna – istotnie, ani prezerwatywa, ani stosunek przerywany nie wiążą się z „chemiczną” ingerencją w organizm.Zarówno mężczyźni, jak kobiety, stosunkowo dobrze oceniają przy tym swoja wiedzę na temat antykoncepcji – choć istnieje tu istotna dysproporcja między płciami. Mężczyźni rzadziej niż kobiety uważają siebie za kompetentnych, i przeceniają nieco kompetencję kobiet; kobiety zaś jeszcze rzadziej przypisują kompetencję mężczyznom, niż mężczyźni sami sobie. Partnerstwo w antykoncepcjiCzy więc para jest w równym stopniu zaangażowana w wybór i stosowanie antykoncepcji? Większość badanych zgodnie deklaruje, że wspólnie z partnerem dokonują wyboru metod antykoncepcji, a także że rozmawiają o antykoncepcji – krótko mówiąc, że jest to ich wspólna odpowiedzialność. Warto zwrócić uwagę, że istotnie preferowane metody zakładają nie tylko akceptację, ale wręcz aktywną odpowiedzialność mężczyzny: wszak i prezerwatywa, i stosunek przerywany właśnie od mężczyzny wymagają „działania”, a skuteczność tych metod również zależy od niego. W odróżnieniu od tych metod, pigułka, spirala czy plasterek pozostają całkowicie pod kontrolą kobiety – na nią też przerzucają koszty antykoncepcji (pamiętanie o aplikacji, wizyty u lekarza, kontrole, ewentualnie koszty zdrowotne). Można sądzić, że nałożenie odpowiedzialności na mężczyznę pomaga również dzielić ryzyko: „nieplanowana ciąża” staje się w równym stopniu odpowiedzialnością partnerów; mężczyzna nie może uchylić się od współodpowiedzialności („zapomniałaś o pigułce!!”). Wątpliwości co do tych – mniej nowoczesnych metod nie powinny nam przesłonić faktu, że naprawdę oznaczają one znaczny stopień zaangażowania mężczyzny w antykoncepcję. [s]To właśnie – w połączeniu z brakiem nawyku regularnych wizyt u ginekologa, może nam pomóc zrozumieć ową trwałość tradycyjnej antykoncepcji mimo deklaracji, że za dobrą antykoncepcję warto zapłacić więcej, oraz, że warto być otwartym na nowe trendy w tym zakresie. Z jednej strony „stare” przyzwyczajenia są głęboko zakorzenione w niskiej dbałości o profilaktykę zdrowotną, z drugiej – w poczuciu, że przerzucenie się na pigułkę, spiralę czy plasterek całkowicie uwalnia mężczyznę od troski o antykoncepcję. Koszt nowoczesnej antykoncepcji to nie tylko cena pigułki czy plasterka: to również koszt czasu i pieniędzy inwestowanych w ginekologa, oraz ryzyko związane z uwolnieniem mężczyzny od odpowiedzialności. Może nawet – nawiązując do wstępnych rozważań, kobiety w jakiejś mierze traktują „męską” antykoncepcję jako element swojego „cnotliwego” wizerunku? Również i mężczyźni mają poczucie wspólnej troski o antykoncepcję: choć nie uważają się za bardzo kompetentnych w tej materii, uczestniczą w podejmowaniu decyzji co do metody, oraz – w większości, to oni aktywnie stosują „środki” zapobiegające zapłodnieniu.Nowe pokolenie?Badania pokazują, że młode kobiety z wielkich miast odróżniają się od ogółu kobiet. Choć nie są to różnice dramatyczne, wskazują one kierunek zmian. Dla tej grupy kwestie życia seksualnego są zdecydowanie rzadziej wstydliwe; życie seksualne jest nieco ważniejsze, a jego wymiar związany z przyjemnością jest wyżej ceniony niż wśród ogółu kobiet (choć nadal na pierwszych miejscach lokuje się więziotwórczy aspekt seksu). Młodsze kobiety z większych miast wyżej oceniają swoją kompetencję w zakresie antykoncepcji, częściej stosują bardziej nowoczesne środki (w szczególności pigułkę i plasterek), a także zdecydowanie większą wagę przywiązują do medycznego aspektu antykoncepcji. Porada ginekologa jest dla nich najważniejszym źródłem informacji o antykoncepcji. Można sądzić, że jest to kwestia młodego wieku i związanego z nim statusu – kobiety te częściej są niezamężne i bezdzietne. Wydaje się jednak, że raz wykształcone nawyki – szczególnie regularne wizyty u lekarza, nie zmieniają się tak łatwo. Jak mówić o życiu seksualnym i antykoncepcji?Dyskusja nad środkami antykoncepcyjnymi w Polsce toczy się przy bardzo specyficznej definicji tego rodzaju produktów: jako produktów umożliwiających „bogate” pożycie seksualne. Są one więc ukazywane w publicznej dyskusji jako „narzędzie” hedonizmu, grzechu, zepsucia; coś sekretnego, negatywnego. Innymi słowy – środki anty to tyle, co seks bez zobowiązań, beztroski, pozamałżeński, pozbawiony odpowiedzialności. Ta percepcja została jeszcze wzmocniona przez społeczną kampanię prezerwatyw w kontekście AIDS (choroba jednoznacznie kojarzona z rozwiązłością, zdradą małżeńską, narkotykami, homoseksualizmem). Warto promować myślenie o środkach antykoncepcyjnych w innych kategoriach: traktowanie ich jako wyrazu odpowiedzialności za siebie, swoją przyszłość oraz przyszłość swojego dziecka ; jako narzędzia umożliwiającego podejmowanie odpowiedzialnych decyzji w sferze reprodukcji, i jednocześnie umożliwiającego budowanie silnych więzi emocjonalnych z mężem (partnerem). Warto też podjąć wysiłek stworzenia takiego języka mówienia o kwestiach seksualności, który kładzie nacisk na jego emocjonalny, więziotwórczy charakter – unikając zarówno medykalizacji seksu, jak i jego instrumentalizacji („sprawność”). Jest to zresztą ogólniejszy problem nowego spojrzenia na kobiety, mężczyzn i ich związki. Przeglądając publikacje – tak książkowe, jak prasowe z ostatnich kilku lat można odnieść wrażenie niezwykłego wzrostu zainteresowania kwestią płci oraz wzajemnych relacji między kobietami i mężczyznami. Wszyscy już wiemy, że kobiety są z Wenus, a mężczyźni z Marsa; że wiele konfliktów w związkach pojawia się na tle wzajemnego niezrozumienia, rzutowania na drugą płeć swojego własnego sposobu widzenia i odczuwania świata. Psychologiczne porozumienie jest zresztą szczególnie ważne w dzisiejszym świecie, kiedy sztywne, społecznie określone role kobiet i mężczyzn uległy rozmyciu i jedyne, co nam pozostało, to spróbować dogadać się na własną rękę. [s]Coraz częściej pojawiają się też publikacje dotykające nowych w Polsce zjawisk – wolnych związków, samotnego macierzyństwa, polskich „Bridget Jones” czy też kobiet dotkniętych syndromem „HBS” – Harvard Business School (ponoć w USA na takie hasło większość młodych mężczyzn ucieka), mężczyzn cierpiących na syndrom Piotrusia Pana albo zmuszonych stawić czoła Niezależnej Kobiecie. Wobec tych zjawisk też jakoś musimy się odnaleźć, ponieważ oznaczają one pęknięcie „starego” układu, w którym funkcjonowali mężczyźni i kobiety. Jeszcze 10 lat temu niemal każda kobieta wychodziła za mąż, średnio w wieku niespełna 23 lat, w niemal połowie przypadków będąc w ciąży, biorąc na siebie wszystkie tradycyjnie kobiece prace domowe i dodatkowo pracując zawodowo w nisko opłacanych zawodach, bez szans na karierę. Dziś nie jest to już takie oczywiste – i obie strony muszą się jakoś z tą nową sytuacją uporać. Życie seksualne jest ważnym elementem owego przewartościowania.

Przeczytaj artykuł »  


(Strona 15 z 19)   « Poprzednia 10 11 12 13 1415 16 17 18 19 Następna »